środa, 27 czerwca 2012

Żeby jeszcze prać i gotować potrafiła. Eveline 8w1

Witajcie!
Zanim zabiorę się za muffinki porzeczkowe (jak wyjdą to znów pojawi się jakiś przepis :)) pomyślałam, że napiszę kilka słów o produkcie, który niedługo sięgnie dna, a ma pewne zasługi w mojej kosmetyczce. Nie jest jednak ideałem. A jak to było? Posłuchajcie...


Eveline, Nail Therapy Professional, 8 w 1 skoncentrowana odżywka do paznokci

Producent:
"Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami."
źródło: KWC ->link do produktu<


Moje trzy grosze:
1. Opakowanie - jak lakier. Buteleczka klasyczna. 12ml. Dosyć długi, wygodny pędzelek. Teraz, kiedy jest jej już taka ilość maluję kładąc buteleczkę na boku.


2. Konsystencja - niezbyt gęstego lakieru, bez tendencji do gęstnienia;
kolor - mleczno-biały;
zapach - lakieru.


3. Wydajność - całkiem dobra. Używam go od kwietnia i została jedna trzecia. Dodam, że używałam go na początku dwie warstwy, teraz jedną pod lakier kolorowy tudzież dwie na "nagie paznokcie". Będzie to pierwszy twór lakieropodobny, który uda mi się skończyć.

4. Historia i opinia:
Pamiętacie "imprezę u trupa"? Okazała się pamiętną i tragiczną w skutkach. Zmywając brokatowy top (no dobra, trochę zdrapałam), odszedł z górną warstwą paznokcia. Kto nie miał rozdwajających się paznokci, nie będzie wiedział o co chodzi.
Tego samego dnia pobiegłam do Rossmanna i bez chwili zastanowienia postanowiłam ratować moje zawsze zdrowe, mocne i twarde paznokcie przed klęską. Ścięłam je najkrócej jak się da i pomalowałam.
+ Po dwóch tygodniach mogłam obciąć co rozdwojone i cieszyć się pięknymi paznokciami.
+ Stosuję jako bazę pod lakier - i w końcu moja zażółknięta płytka po innym błędzie lakierowym staje się jasna.
+ Można nosić ją solo - przy dwóch warstwach wygląda jak lakier do frencha.
+ Nie przedłuża, ale też nie skraca żywotności lakieru, nie odchodzi płatami. W zasadzie to w ogóle nie odchodzi.
Ma też jednak swoje minusy...
- Nieszczęście się dzieje jak przez przypadek pomalujecie skórkę - piecze, wypala, jakby Wam kto próbował szczypcami paznokieć wyrwać. Teraz już trochę przywykłam, ale na początku wolałam zmyć niż się męczyć. Bo nie zawsze piecze.
- Ciężko się zmywa. Mam wrażenie, że nigdy do końca, zawsze jakaś cieniutka powłoka zostaje.


Efekty: (niestety nie zrobiłam zdjęcia przed... ale były miękkie i rozdwojone)


Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.

Moja opinia w skrócie:
Warto. Przyniosła mi ocalenie w ciężkiej chwili. Nie jest pozbawiona wad, ale mimo to z pewnością do tych odżywek wrócę :)
Cena: ok. 11zł/Rossmann
___________________________________________________________________________________

Na koniec pragnę powiadomić, iż moja akcja z 50zł na czerwiec wczoraj się rypła.
Nie dlatego, że nie wytrzymałam. Wytrzymałabym spokojnie. (jak już się oparłam całemu standowi Revoltaire...)
Ale dlatego, że doszłam do wniosku, że i tak poczynię ten zakup w lipcu, a nie ma sensu mierzyć co do złotówki w czerwcu tylko po to, żeby w lipcu wydać nagle cały swój majątek. Pokażę powody jak przyjdą.
___________________________________________________________________________________

Pazurki koszmarnie długie jak na mnie, ale marzy mi się french na wesele... Samorobiony...
Znacie ładną matową i dobrą jakościowo biel? Pomocy?

24 komentarze:

  1. Masz bardzo ładne paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) ale obawiam się, że ich długość po 7 lipca zmieni się znacząco :)

      Usuń
  2. mam i uwielbiam ;) przed chwilą nawet nałożyłam na -paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dołożyłam drugą warstwę przed recenzją :)

      Usuń
  3. ja jestem z niej bardzo zadowolona :) ale z tym zmywaniem masz trochę racji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ją lubię i obowiązkowo stosuję jako bazę pod kolorowy lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja kupilam ja niedawno i uzylam kilka razy tak jak karzą na pudelku i faktycznie dziala. teraz troszke koloru i potem znow kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak zaczynałam :) potem przeszła na stanowisko bazy pod lakier kolorowy :)

      Usuń
  6. ja używam diamentowej i bardzo lubię, na prawdę wzmacnia, paznokcie są twardsze po miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ze zmywaniem się zgodzę, natomiast nie wiem o co wam wszystkim chodzi że drażni was w skórki ;) chyba że moje są wyjątkowo odporne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe... bo takiego bólu nie da się nie poczuć... ale przechodzi. po kilku godzinach.
      albo malujesz umiejętnie :)

      Usuń
  8. Ja kupiłam ją wczoraj- ciekawe jak sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. używałam wszystkich odżywek Eveline i tą lubię najbardziej. znów ją używam już ok.. 2 tygodnie, bo własnie paznokcie mi się rozdwajały i płatami mogłam je ściągać.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak miałam! mi pomogła, Tobie też pomoże :)

      Usuń
  10. Oj, ja nie lubię się porywać z motyką na księżyc (to apropos tego, że sama chcesz sobie frencza robić :P). Bo ja zawsze jak się staram przy malowaniu paznokci na jakąś ważna imprezę to nic mi z tego nie wychodzi i muszę wszystko 10 razy poprawiać. Ale życzę powodzenia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczę na to, że Seche Vite mi pomoże... to nie może być takie trudne! dziękuję :)

      Usuń
  11. uwielbiam te odżywki ! tanie i dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sobie chwalę diamentową z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja będę niedługo recenzować wersję sos eveline. bardzo sobie chwalę. to chyba pierwsza firma, której odżywka do paznokci faktycznie coś zdziałała

    OdpowiedzUsuń
  14. używałam diamentowej odżywki z tej serii. tez była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie napiszę nic oryginalnego - kocham te odżywki. dzięki nim znów mam paznokcie, piękne, długie i mocne :)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...