sobota, 21 stycznia 2012

Polityka kupowania vol.2

Wczoraj zrzędziłam, że brak mi czasu. A dzisiaj jak gdyby nigdy nic pojechałam do Factory Outlet na zakupy. Gdzie tu logika? :) Tłumaczę to tylko tym, że spokojnie nauczę się wieczorem. I jutro. No, mniejsza. Dzisiaj kolejna historia z gatunku "polityki kupowania".
Powszechnie wiadomo - są wyprzedaże :) najlepszy czas na robienie zakupów dla przeciętnego studenta, żeby nie nadwyrężyć budżetu (czyt. żeby się ubrać i starczyło jeszcze na kosmetyki i jedzenie).
Jako, że jestem maniaczką spódnic i cierpię na brak w mojej szafy nowości z tego gatunku postawiłam sobie cel - spódnica właśnie. I wpadłam do sklepu zbiorczego "House,Reserved,Mohito,Cropp". Spędziłam tam dobrą godzinę, ale pokażę Wam coś. Nic nadzwyczajnego, wszystko takie na dzień, najciekawsze - ceny zostawię sobie na koniec :)
Cóż zakupiłam?
Dwie bluzki, dwie pary wysokich skarpetek, top i spódniczkę. (ciekawostka: niebieska jest w rozmiarze M, różowa S, a ciemnozielony top XS - wszystkie są dobre, żadna nie jest za duża :))
Przejdźmy jednak do cen.
Dla swojej czystej ciekawości przeliczyłam, ile to wszystko kosztowałoby bez przecen. To już nie jest zarabianie na klientach - to czyste zdzierstwo. Poniżej zdjęcia z cenami konkretnych produktów - zeskrobałam "nowe ceny", aby zobaczyć oryginalne:




I oto podsumowanie (liczby mówią same za siebie):
Jak policzyłam to za taki komplet przyszłoby zapłacić... niecałe 240zł.
Ja zapłaciłam za wszystko... 56zł.
Czuję, że zrealizowałam dzisiaj inwestycję życia :)
I jak tu nie kochać wyprzedaży? :)

12 komentarzy:

  1. Przepiękne łupy. Kobaltowa i ciemnoróżowa koszulka boskie. Spódnica też miodzio

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne ciuszki, ale ceny jeszcze ładniejsze;).
    Możesz nazwać siebie łowczynią okazji;).
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety u mnie w sklepach już wszystko przebrane i o takich perełkach mogę zapomnieć :/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę uwierzyć w te ceny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w te "przed" czy w te "po"? dodam tylko, że za rzeczy poza niebieską bluzką wyszła cena 71 z groszami, ale, że to Factory, to przy wybranych 5-ciu produktach koszt całych Twoich zakupów ucinają o połowę :) jeśli ktoś miesza we Wrocławiu to polecam z czystym sercem, bo warto :)

      Usuń
  5. Uwielbiam przeceny :) Dziś sprawiłam sobie porcję kolczyków z Orsay :D Jutro udaję się na kolejne zakupy :D
    Ja czasami buszuję po Fashion House i najbardziej tam lubię właśnie ten sklep, w którym Tobie udało się capnąć te ciuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ładne kolorki, idealne na zimę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W związku z tym, iż jesteś jedną z 5 Pierwszych Obserwatorek proszę byś podała mi dane do wysyłki w mailu (projektdenko@gmail.com) :) Wyjaśnienia znajdują się na moim blogu w notce zatytułowanej Rossmann :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nienawidzę logarytmów. też czytam granicę :D właściwie zaczynam a na jutro jest zadana :D nie mam wyboru - musze uczyc sie niemieckiego bo mam w programie i nic z tym nie zrobie :| więc byle na 2!
    nooo też wychodzę z takiego założenia, że nie warto ale same zadane rzeczy zajmują mi cały dzien wiec kiedy czytac lektury? kiedy sie uczyc na sprawdziany? powtarzac do matury? nie ma wyjscia. ostatnio nie mam nawet czasu wypic herbaty, za kazdym razem jak zrobie to jej nie dopijam, albo wogole nie zaczynam pic :D wiec to tez nadrabiam noca. dzięki za komentarze. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę tak dobrze wydanych pieniędzy. Rzadko się zdarza (przynajmniej mi), żeby trafić na takie okazje, chyba że w SH.

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...