Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceny. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 sierpnia 2012

Polowanie na... Biedronki? I inne zakupy ;)

Chociaż przy mojej liście zakupów na ten miesiąc wielkimi literami napisałam ZUŻYWAĆ!! to dziś znowu przychodzę z zakupami. Są to zakupy ostatnich dwóch tygodni i miejmy nadzieję ostatnie na najbliższy czas.

A co powitałam w swoim domu?


Drogeria Natura
1. Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam do ciała regenerujący z ekstraktem z bzu - 7,99zł
Czaiłam się na niego od pół roku (jeszcze przed moim zainteresowaniem masłami, mniej więcej w czasie gdy pokazywałam Kozie Mleko od Ziaji) i w końcu jestem blisko Natury i go przecenili! Zresztą wspominałam o lekkim balsamie ;)

2. Essence, Pędzelek do eyelinera - 6,99zł
Mój drugi taki - pierwszy jakby miał ochotę odejść - włosie wpadło mi ostatnio do skuwki i musiałam je ratować i ściskać, co skończyło się tym, że maluje, ale nie zawsze precyzyjnie. Zresztą czasem jest jeszcze brudny :)

Po lewej nówka sztuka, po prawej mój ulubieniec ratowany kombinerkami ^ ^

Biedronka
3. Bielenda, Awokado - 5,99zł - miałam, pisałam, do tej pory najlepsza dwufaza jakiej używałam, w takiej cenie żal nie brać. Może kupię jeszcze Bawełnę na zapas *milcz potworze, wiem, że mam zużywać*

4. BeBeauty, Sól do kąpieli z Pomarańczą i Rokitnikiem - ok. 3,50zł - z myślą o stópkach.

5. Bell, 2 skin Pocket Rouge (kolor 01 !!) - 5,99zł - zgłupiałam, gdy nie było standardowej numeracji. Popatrzyłam, porównałam wszystkie trzy i wzięłam najładniejszy :) Dopiero teraz widzę, że nie ten co trzeba, bo ma drobinki... Ale jak będę wracała po Bawełnę.. ;)
EDIT: musnęłam się różem i raczej nie będę go zmieniać - na twarzy wygląda pięknie, a drobiny nie biją po oczach ^ ^


Pepco
6. Kosmetyczka - 4,99zł - wstyd przyznać moja poprzednia była sprzed 8 lat i to z gazety "13" albo innego Bravo :D Taka "do torebki". (dla porównania kosmetyczka z nowej limitowanki Catrice była mniejsza i kosztowała 14,99zł - bez przesady)

o tej z Catrice mówiłam - źródło: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/04/zapowiedz-catrice-cruise-couture-le.html

7. Lustereczko - 2,99zł - w końcu nie będę paradowała z rozmazanym tuszem przez całe miasto ;)

http://www.ladymakeup.pl/sklep/
Pędzle HAKURO - w końcu! Kupiłam trzy (choć przez mój koszyk przetoczyło się z dziesięć modeli) - H74, H78 i H79. Makijaż oka nabrał zupełnie nowego znaczenia ;) Wybaczcie, że brudne - używane intensywnie.

od dołu: H79, H78, H74 i zaplątany nowiutki essence

Denko będzie jedno, jak już wrócę na studia do Wrocławia, bo tam mam wszystkie puste opakowania z czerwca i lipca (nie żeby jakoś tego dużo było...).

Tymczasem miłego dnia i udanych zakupów - pochwalcie się i Wy co udało się upolować ;)

sobota, 28 stycznia 2012

Kilka dni w domu :)

Jako, że do końca sesji został mi jeden tylko egzamin, pojechałam na kilka dni do domu. A że jest sobota to przyszedł czas i na zakupy :) Skromnie, bo niezbyt wiele miałam czasu, ale pokażę Wam trzy nabytki:) (z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale swój aparat zostawiłam we Wro i robię zwykłą cyfrówką prostą :)
  1. Carmex w sztyfcie - wprawdzie wiem, że podobno ten w słoiczku jest lepszy, ale potrzebowałam czegoś praktycznego, co pomoże moim suchym ustom narażonym na prawdziwą już zimę. Zobaczymy czy i u mnie się spisze.








 
2. Pędzelek For Your Beauty -zbieram sobie na droższe i lepsze pędzelki, ale moje ze sztucznym włosiem naprawdę nadają się już do wymiany. Był na rossnet kod do pobrania na ten pędzelek, więc zamiast 6,99zł zapłaciłam za niego 5zł :)








3. Rozświetlacz w płynie - Crystalliced
Tu była historia! Jestem sobie w Naturze, idę do kasy, a tam przy kasie puder rozświetlający z Vampire`s Love w cenie 9,90! Ale nie kupiłam. Pobiegłam za to do drugiej Natury w mieście, po ten puder, a tam (też był!) i kosztował 12,99. Ale jakież było moje zdziwienie kiedy w szafie najspokojniej na świecie stało sobie to cudeńko. Wybrałam ten - zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
Cena regularna :)










Jak będę kiedyś jeszcze na trochę dłużej to przyjrzę się szczegółowo półce ze znaczkiem "końcówki kolekcji", bo nie dość że przecenione to cuda tam się dzieją! :)
Miłej soboty! 

sobota, 21 stycznia 2012

Polityka kupowania vol.2

Wczoraj zrzędziłam, że brak mi czasu. A dzisiaj jak gdyby nigdy nic pojechałam do Factory Outlet na zakupy. Gdzie tu logika? :) Tłumaczę to tylko tym, że spokojnie nauczę się wieczorem. I jutro. No, mniejsza. Dzisiaj kolejna historia z gatunku "polityki kupowania".
Powszechnie wiadomo - są wyprzedaże :) najlepszy czas na robienie zakupów dla przeciętnego studenta, żeby nie nadwyrężyć budżetu (czyt. żeby się ubrać i starczyło jeszcze na kosmetyki i jedzenie).
Jako, że jestem maniaczką spódnic i cierpię na brak w mojej szafy nowości z tego gatunku postawiłam sobie cel - spódnica właśnie. I wpadłam do sklepu zbiorczego "House,Reserved,Mohito,Cropp". Spędziłam tam dobrą godzinę, ale pokażę Wam coś. Nic nadzwyczajnego, wszystko takie na dzień, najciekawsze - ceny zostawię sobie na koniec :)
Cóż zakupiłam?
Dwie bluzki, dwie pary wysokich skarpetek, top i spódniczkę. (ciekawostka: niebieska jest w rozmiarze M, różowa S, a ciemnozielony top XS - wszystkie są dobre, żadna nie jest za duża :))
Przejdźmy jednak do cen.
Dla swojej czystej ciekawości przeliczyłam, ile to wszystko kosztowałoby bez przecen. To już nie jest zarabianie na klientach - to czyste zdzierstwo. Poniżej zdjęcia z cenami konkretnych produktów - zeskrobałam "nowe ceny", aby zobaczyć oryginalne:




I oto podsumowanie (liczby mówią same za siebie):
Jak policzyłam to za taki komplet przyszłoby zapłacić... niecałe 240zł.
Ja zapłaciłam za wszystko... 56zł.
Czuję, że zrealizowałam dzisiaj inwestycję życia :)
I jak tu nie kochać wyprzedaży? :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...