Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lutego 2013

Ułatwienie kosmetycznego życia - dwie nowości :)

Niby niepotrzebne, ale ułatwiają życie. Naprawdę. Może nie napiszą za nas egzaminu, nie zapobiegną korkom na drogach, spóźnieniom pociągów, pochmurnej pogodzie... ale nie taka ich rola :) Przede wszystkim mają uprzyjemnić życie i wzbudzać uśmiech na twarzy.
Niby nic, a właśnie to robi :)

Pierwszy:



Miał być jeden - H14. Padło na tą trójcę. Moim zdaniem? Słuszny wybór ;)

I drugi (w tym momencie spełniło się moje małe marzenie - jak dla mnie jest to idealna kosmetyczka do przewożenia pędzli, kolorówki, lakierów i kolczyków w jednym miejscu):

słuszne rozmiary, ale mniejsze niż normalna kosmetyczka
długie kredki i pędzle (nawet Ecotools i Hakuro) mieszczą się w tej kieszonce
pędzle Sunshade Minerals mieszczą się pionowo, paletka z Inglota wchodzi bez problemu
grubasek.
Kosmetyczkę znalazłam w dziale Ikea Family - dla posiadaczy tej karty jej cena to 10 zł - warto! ;)

Dwie nowinki, a cieszą. Minerałki zamówię po zakończeniu sesji - i oby stało się to jak najszybciej :)
Miłego dnia!

sobota, 25 sierpnia 2012

Drużyna na piątkę? Pędzle podróżne od EcoTools

Gdy wyjeżdżałam do Babci miałam już spakowane pędzle - Hakuro i essence.
Wyjęłam jednak wszystkie i zamiast tego włożyłam do torby EcoTools`y do makijażu oka.

Czy jest to dobry zestaw dla osoby rozpoczynającej swoją przygodę z makijażem?
Zapraszam do przeczytania recenzji :)
Wybaczcie brudne pędzle porównawcze. I rozmazanie niektórych zdjęć, ale światło mam już średnie.

Zestaw 5 pędzli do makijażu oczu nr 1227, EcoTools

>link do KWC<


Opakowanie:
Pędzelki otrzymujemy w plastikowym etui (jak wszystkie inne pędzle), ale do tego są jeszcze zapakowane w lnianą kosmetyczkę z lusterkiem zapinaną na rzep. W sumie - niegłupie. Chociaż z lusterka nigdy nie korzystałam to mam pewność, że pędzle nie walają się po kosmetyczce.

Wykonanie:
Tradycyjnie - aluminiowa skuwka, włosie talkon ciemnobrązowe, bambusowa rączka - lekkie, miękkie i przyjemne. I krótkie.
Ano właśnie. Czytałam, że są malutkie. Widziałam nawet na filmikach. Ale one naprawdę są maluśkie :) Zresztą zaraz zobaczycie na zdjęciach.

Pędzel po pędzlu:
Pędzle są podpisane. Jak się sprawdzają?
1. Blend Brush - do blendowania za duży. Do nakładania cienia na całą powiekę już bardziej. Jednak mam wrażenie, że słabo łapie cień bazowy - trzeba się namachać, aby było coś widać (porównanie do Hakuro). Włosie ścięte bardzo podobnie jak w normalnej wielkości pędzlu do cieni tej firmy.

jak widać jest jeszcze większy niż ten do cieni. a ten drugi i tak nie należy do małych.
i tu widać różnicę w długości.
2. Crease Brush - do podkreślenia załamania idealny. Dwa ruchy, odrobina roztarcia i po sprawie. I wielkość też dobra. Cień łapie lepiej - inaczej przycięty.

szerokość podobna jak przy pędzlu do cieni.

 3. Highlight Brush - do cienia rozświetlającego jak znalazł. Do załamania powieki, wewnętrznego i zewnętrznego kącika jak znalazł. Bardzo uniwersalny pędzel - używałam go chyba najczęściej. Kształtem przypomina mi Hakuro H74 (na zdjęciach).

włosie nieco krótsze niż w przypadku Hakuro.
i rączka zdecydowanie...
 4. Shade Brush - języczkowy pędzelek do cieni o bardzo sprężystym włosiu. Jednak przy moich całkiem sporych oczach jest zwyczajnie za mały. Jednak kolor łapie w porządku. Na zdjęciach przyrównany do standardowego pędzla do cieni.

tu widać jaki jest mały.

5. Smudge Brush - nie maluję dolnej powieki ze względu na łzawiące oczy. A z rozcieraniem kredki radzi sobie średnio. Nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika. I ewentualnie do koloru ponad linię rzęs. Na zdjęciach w porównaniu z kulką od essence.

może i mniejszy, ale na pewno bardziej zbity.

Opinia:
Zamawiałam te pędzle z Ameryki. Czytałam masę pozytywnych recenzji ludzi, którzy bez nich żyć nie mogą.
Jeśli o mnie chodzi... ja mogę. Powiem więcej - za cenę 40-50zł, bo tyle kosztują wolałabym kupić sobie dwa - trzy pędzelki z Hakuro.
Nie są złe, ale mam wrażenie, że słabo skompletowane - za mały pędzel do cieni, za duży do cienia bazowego. Pędzel skośnie ścięty można zastąpić pędzlem do rozświetlenia, a ten do rozcierania... dobrze, że jest, ale wiele by się nie zmieniło, gdyby go zabrakło.
Podsumowując - dobre są do podróży, gdyż nie zajmują wiele miejsca. Jednak jeśli chodzi o wygodę robienia makijażu wypadają przeciętnie. 

Naprawdę miałam nadzieję, że zastąpią mi wszystkie inne pędzle. Trochę się zawiodłam. Po zakosztowaniu "czegoś więcej" wiem, że EcoTools jedzie zasadniczo na marce i ekologicznym włosiu.
Chociaż pędzel do różu i pudru lubię bardzo - tych nie oddałabym za nic w świecie ;)


Jak Wasze wrażenia? Jakich pędzli używacie?
Wolicie zainwestować w gotowy zestaw czy kompletować swój krok po kroku?
Czekam na Wasze opinie :)

środa, 1 sierpnia 2012

Polowanie na... Biedronki? I inne zakupy ;)

Chociaż przy mojej liście zakupów na ten miesiąc wielkimi literami napisałam ZUŻYWAĆ!! to dziś znowu przychodzę z zakupami. Są to zakupy ostatnich dwóch tygodni i miejmy nadzieję ostatnie na najbliższy czas.

A co powitałam w swoim domu?


Drogeria Natura
1. Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam do ciała regenerujący z ekstraktem z bzu - 7,99zł
Czaiłam się na niego od pół roku (jeszcze przed moim zainteresowaniem masłami, mniej więcej w czasie gdy pokazywałam Kozie Mleko od Ziaji) i w końcu jestem blisko Natury i go przecenili! Zresztą wspominałam o lekkim balsamie ;)

2. Essence, Pędzelek do eyelinera - 6,99zł
Mój drugi taki - pierwszy jakby miał ochotę odejść - włosie wpadło mi ostatnio do skuwki i musiałam je ratować i ściskać, co skończyło się tym, że maluje, ale nie zawsze precyzyjnie. Zresztą czasem jest jeszcze brudny :)

Po lewej nówka sztuka, po prawej mój ulubieniec ratowany kombinerkami ^ ^

Biedronka
3. Bielenda, Awokado - 5,99zł - miałam, pisałam, do tej pory najlepsza dwufaza jakiej używałam, w takiej cenie żal nie brać. Może kupię jeszcze Bawełnę na zapas *milcz potworze, wiem, że mam zużywać*

4. BeBeauty, Sól do kąpieli z Pomarańczą i Rokitnikiem - ok. 3,50zł - z myślą o stópkach.

5. Bell, 2 skin Pocket Rouge (kolor 01 !!) - 5,99zł - zgłupiałam, gdy nie było standardowej numeracji. Popatrzyłam, porównałam wszystkie trzy i wzięłam najładniejszy :) Dopiero teraz widzę, że nie ten co trzeba, bo ma drobinki... Ale jak będę wracała po Bawełnę.. ;)
EDIT: musnęłam się różem i raczej nie będę go zmieniać - na twarzy wygląda pięknie, a drobiny nie biją po oczach ^ ^


Pepco
6. Kosmetyczka - 4,99zł - wstyd przyznać moja poprzednia była sprzed 8 lat i to z gazety "13" albo innego Bravo :D Taka "do torebki". (dla porównania kosmetyczka z nowej limitowanki Catrice była mniejsza i kosztowała 14,99zł - bez przesady)

o tej z Catrice mówiłam - źródło: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/04/zapowiedz-catrice-cruise-couture-le.html

7. Lustereczko - 2,99zł - w końcu nie będę paradowała z rozmazanym tuszem przez całe miasto ;)

http://www.ladymakeup.pl/sklep/
Pędzle HAKURO - w końcu! Kupiłam trzy (choć przez mój koszyk przetoczyło się z dziesięć modeli) - H74, H78 i H79. Makijaż oka nabrał zupełnie nowego znaczenia ;) Wybaczcie, że brudne - używane intensywnie.

od dołu: H79, H78, H74 i zaplątany nowiutki essence

Denko będzie jedno, jak już wrócę na studia do Wrocławia, bo tam mam wszystkie puste opakowania z czerwca i lipca (nie żeby jakoś tego dużo było...).

Tymczasem miłego dnia i udanych zakupów - pochwalcie się i Wy co udało się upolować ;)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ktoś się jeszcze waha?

Dzisiejszy post ma charakter propagandowy.
Ma skłonić każdego, kto się jeszcze waha do zakupu.
Jeżeli jesteś oporny na promocje, masz całą gamę pędzli i nie trzeba Ci następnego czytaj dalej.
Jeśli jednak zastanawiasz się czy obniżka cen pędzli EcoTools to wystarczający powód żeby je zakupić - ten post ma na celu upewnić Cię, że warto :D

Jak mówiłam - słów kilka o pędzlach.

Krótka historia, dlaczego kupiłam akurat EcoTools:
Była zima. Było zimno. Padał śnieg. Była sesja zimowa.
Byłam w blogosferze dopiero od miesiąca, może dwóch i naczytałam się o pędzlach. Koniecznie chciałam zamówić jakieś od Hakuro, miałam nawet listę.
Ale jak mówiłam - było zimno, była sesja i poszłam w tym śniegu do Rossmanna. I tak oto w me ręce w ramach wynagrodzenia za uczciwą pracę i dobre wyniki trafił pierwszy pędzel od EcoTools - bo był już i był zachwalany.
I tak się zaczęło.

Pędzli do twarzy mam dwa. Zawrotna ilość dwóch pędzli wystarcza mi do wykonania makijażu twarzy.
Oba pędzle są z EcoTools. I właśnie je chcę Wam dziś pokazać.
Dodam tylko, że skutecznie zaspokoiły one mój apetyt na pędzle. Do tego stopnia, że nie nabyłam żadnych innych pędzli do twarzy. Chociaż na Hakuro wciąż się czaję :)

Na zdjęciu zapodziały się jeszcze pędzelki do oczu, o nich kiedy indziej.

Trio w oryginalnych opakowaniach.
Porównanie średnicy - po lewej 1200 do pudru, po prawej 1201 do różu

Psikus! - tu odwrotnie - po lewej do różu, po prawej do pudru

Długość rączki taka sama. Napis na 1200 jakby ciemniejszy.
Wokół tych pędzli jest głośno zasadniczo dlatego, że są one ekologiczne - włosie jest syntetyczne (talkon), rączka jest bambusowa, skuwka jest z lekkiego aluminium (pewnie z odzysku). Podczas ich produkcji nie ucierpiał żaden zwierzak.
Jednak na nic cała ta otoczka gdyby pędzle byłyby liche.
Ale pędzle są świetne.
I pakują je w plastikowe opakowania dobre do podróży (ekologiczne to?).
 
1200 Powder Brush 
Kupiony w Rossmannie za 29,90zł. Używam od pół roku.
Super nabiera puder, równomiernie go rozkłada, jest bardzo (!) miękki (przy nim kulka z Essence to gryzący potwór ;)), gęsty, ale nie sztywny.
Oryginalnie jest spłaszczony, ja z uporem maniaka próbuję nadać mu kształt w przekroju okrągły. Pewnie z tego powodu kilka włosków odstaje.



i łapie kurz. ale moja wina, trzymam go w kubku.

1201 Blush Brush
Przyleciał do mnie z Ameryki (iherb.com), bo tam jest tańszy (w granicach 14-16zł); w Rossmannie - 29,90zł
Tego używam od kwietnia bodajże. Nakładam nim róż w kremie (Ballerina Backstage), w kamieniu, rozświetlacz i bronzer w kulkach. Przez swoje stożkowaty kształt nadaje się do konturowania twarzy.
Podobnie jak starszy brat jest bardzo miękki, średnio zbity.
Zapomniałam dodać, że pędzle są bajecznie lekkie.
I się można nimi miziać cały dzień.


Polecam z czystym sumieniem.
Zwłaszcza, że już w ten weekend będą w Rossmannie za pół ceny. 
Grzech nie wziąć. Serio. Będziecie mieli nieczyste sumienia. (co ja tak z tym sumieniem?)
No proszę - 15 zł za TAKI pędzel?


* uderzanie w wartości podprogowe przez różnice w wielkości czcionki są celowe i planowane :D
 
Tymczasem pozdrawiam i wracam do nauki, bo o 18 mam egzamin.
W pierwszym terminie zalicza niewiele osób...
Ale już niedługo wakacje ;)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...