Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ecotools. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ecotools. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2012

Drużyna na piątkę? Pędzle podróżne od EcoTools

Gdy wyjeżdżałam do Babci miałam już spakowane pędzle - Hakuro i essence.
Wyjęłam jednak wszystkie i zamiast tego włożyłam do torby EcoTools`y do makijażu oka.

Czy jest to dobry zestaw dla osoby rozpoczynającej swoją przygodę z makijażem?
Zapraszam do przeczytania recenzji :)
Wybaczcie brudne pędzle porównawcze. I rozmazanie niektórych zdjęć, ale światło mam już średnie.

Zestaw 5 pędzli do makijażu oczu nr 1227, EcoTools

>link do KWC<


Opakowanie:
Pędzelki otrzymujemy w plastikowym etui (jak wszystkie inne pędzle), ale do tego są jeszcze zapakowane w lnianą kosmetyczkę z lusterkiem zapinaną na rzep. W sumie - niegłupie. Chociaż z lusterka nigdy nie korzystałam to mam pewność, że pędzle nie walają się po kosmetyczce.

Wykonanie:
Tradycyjnie - aluminiowa skuwka, włosie talkon ciemnobrązowe, bambusowa rączka - lekkie, miękkie i przyjemne. I krótkie.
Ano właśnie. Czytałam, że są malutkie. Widziałam nawet na filmikach. Ale one naprawdę są maluśkie :) Zresztą zaraz zobaczycie na zdjęciach.

Pędzel po pędzlu:
Pędzle są podpisane. Jak się sprawdzają?
1. Blend Brush - do blendowania za duży. Do nakładania cienia na całą powiekę już bardziej. Jednak mam wrażenie, że słabo łapie cień bazowy - trzeba się namachać, aby było coś widać (porównanie do Hakuro). Włosie ścięte bardzo podobnie jak w normalnej wielkości pędzlu do cieni tej firmy.

jak widać jest jeszcze większy niż ten do cieni. a ten drugi i tak nie należy do małych.
i tu widać różnicę w długości.
2. Crease Brush - do podkreślenia załamania idealny. Dwa ruchy, odrobina roztarcia i po sprawie. I wielkość też dobra. Cień łapie lepiej - inaczej przycięty.

szerokość podobna jak przy pędzlu do cieni.

 3. Highlight Brush - do cienia rozświetlającego jak znalazł. Do załamania powieki, wewnętrznego i zewnętrznego kącika jak znalazł. Bardzo uniwersalny pędzel - używałam go chyba najczęściej. Kształtem przypomina mi Hakuro H74 (na zdjęciach).

włosie nieco krótsze niż w przypadku Hakuro.
i rączka zdecydowanie...
 4. Shade Brush - języczkowy pędzelek do cieni o bardzo sprężystym włosiu. Jednak przy moich całkiem sporych oczach jest zwyczajnie za mały. Jednak kolor łapie w porządku. Na zdjęciach przyrównany do standardowego pędzla do cieni.

tu widać jaki jest mały.

5. Smudge Brush - nie maluję dolnej powieki ze względu na łzawiące oczy. A z rozcieraniem kredki radzi sobie średnio. Nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika. I ewentualnie do koloru ponad linię rzęs. Na zdjęciach w porównaniu z kulką od essence.

może i mniejszy, ale na pewno bardziej zbity.

Opinia:
Zamawiałam te pędzle z Ameryki. Czytałam masę pozytywnych recenzji ludzi, którzy bez nich żyć nie mogą.
Jeśli o mnie chodzi... ja mogę. Powiem więcej - za cenę 40-50zł, bo tyle kosztują wolałabym kupić sobie dwa - trzy pędzelki z Hakuro.
Nie są złe, ale mam wrażenie, że słabo skompletowane - za mały pędzel do cieni, za duży do cienia bazowego. Pędzel skośnie ścięty można zastąpić pędzlem do rozświetlenia, a ten do rozcierania... dobrze, że jest, ale wiele by się nie zmieniło, gdyby go zabrakło.
Podsumowując - dobre są do podróży, gdyż nie zajmują wiele miejsca. Jednak jeśli chodzi o wygodę robienia makijażu wypadają przeciętnie. 

Naprawdę miałam nadzieję, że zastąpią mi wszystkie inne pędzle. Trochę się zawiodłam. Po zakosztowaniu "czegoś więcej" wiem, że EcoTools jedzie zasadniczo na marce i ekologicznym włosiu.
Chociaż pędzel do różu i pudru lubię bardzo - tych nie oddałabym za nic w świecie ;)


Jak Wasze wrażenia? Jakich pędzli używacie?
Wolicie zainwestować w gotowy zestaw czy kompletować swój krok po kroku?
Czekam na Wasze opinie :)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ktoś się jeszcze waha?

Dzisiejszy post ma charakter propagandowy.
Ma skłonić każdego, kto się jeszcze waha do zakupu.
Jeżeli jesteś oporny na promocje, masz całą gamę pędzli i nie trzeba Ci następnego czytaj dalej.
Jeśli jednak zastanawiasz się czy obniżka cen pędzli EcoTools to wystarczający powód żeby je zakupić - ten post ma na celu upewnić Cię, że warto :D

Jak mówiłam - słów kilka o pędzlach.

Krótka historia, dlaczego kupiłam akurat EcoTools:
Była zima. Było zimno. Padał śnieg. Była sesja zimowa.
Byłam w blogosferze dopiero od miesiąca, może dwóch i naczytałam się o pędzlach. Koniecznie chciałam zamówić jakieś od Hakuro, miałam nawet listę.
Ale jak mówiłam - było zimno, była sesja i poszłam w tym śniegu do Rossmanna. I tak oto w me ręce w ramach wynagrodzenia za uczciwą pracę i dobre wyniki trafił pierwszy pędzel od EcoTools - bo był już i był zachwalany.
I tak się zaczęło.

Pędzli do twarzy mam dwa. Zawrotna ilość dwóch pędzli wystarcza mi do wykonania makijażu twarzy.
Oba pędzle są z EcoTools. I właśnie je chcę Wam dziś pokazać.
Dodam tylko, że skutecznie zaspokoiły one mój apetyt na pędzle. Do tego stopnia, że nie nabyłam żadnych innych pędzli do twarzy. Chociaż na Hakuro wciąż się czaję :)

Na zdjęciu zapodziały się jeszcze pędzelki do oczu, o nich kiedy indziej.

Trio w oryginalnych opakowaniach.
Porównanie średnicy - po lewej 1200 do pudru, po prawej 1201 do różu

Psikus! - tu odwrotnie - po lewej do różu, po prawej do pudru

Długość rączki taka sama. Napis na 1200 jakby ciemniejszy.
Wokół tych pędzli jest głośno zasadniczo dlatego, że są one ekologiczne - włosie jest syntetyczne (talkon), rączka jest bambusowa, skuwka jest z lekkiego aluminium (pewnie z odzysku). Podczas ich produkcji nie ucierpiał żaden zwierzak.
Jednak na nic cała ta otoczka gdyby pędzle byłyby liche.
Ale pędzle są świetne.
I pakują je w plastikowe opakowania dobre do podróży (ekologiczne to?).
 
1200 Powder Brush 
Kupiony w Rossmannie za 29,90zł. Używam od pół roku.
Super nabiera puder, równomiernie go rozkłada, jest bardzo (!) miękki (przy nim kulka z Essence to gryzący potwór ;)), gęsty, ale nie sztywny.
Oryginalnie jest spłaszczony, ja z uporem maniaka próbuję nadać mu kształt w przekroju okrągły. Pewnie z tego powodu kilka włosków odstaje.



i łapie kurz. ale moja wina, trzymam go w kubku.

1201 Blush Brush
Przyleciał do mnie z Ameryki (iherb.com), bo tam jest tańszy (w granicach 14-16zł); w Rossmannie - 29,90zł
Tego używam od kwietnia bodajże. Nakładam nim róż w kremie (Ballerina Backstage), w kamieniu, rozświetlacz i bronzer w kulkach. Przez swoje stożkowaty kształt nadaje się do konturowania twarzy.
Podobnie jak starszy brat jest bardzo miękki, średnio zbity.
Zapomniałam dodać, że pędzle są bajecznie lekkie.
I się można nimi miziać cały dzień.


Polecam z czystym sumieniem.
Zwłaszcza, że już w ten weekend będą w Rossmannie za pół ceny. 
Grzech nie wziąć. Serio. Będziecie mieli nieczyste sumienia. (co ja tak z tym sumieniem?)
No proszę - 15 zł za TAKI pędzel?


* uderzanie w wartości podprogowe przez różnice w wielkości czcionki są celowe i planowane :D
 
Tymczasem pozdrawiam i wracam do nauki, bo o 18 mam egzamin.
W pierwszym terminie zalicza niewiele osób...
Ale już niedługo wakacje ;)

czwartek, 12 kwietnia 2012

Gin z tonikiem i ogórkiem - czyli odświeżenie od Ziaji + zawartość tajemnej paczki

Dziękuję za wszystkie komentarze i sugestie pod poprzednim postem, mam je na uwadze :) Dzisiaj jednak kupiłam podkład z Vipery, żeby zacząć od czegoś zwykłego i taniego. (o całej przygodzie napiszę kiedyś :)

Miał być post o włosach. Jednak pogoda wybitnie nie sprzyjała dzisiaj tego typu zdjęciom, pojawi się w najbliższym czasie :)

O BlogBoxie też jeszcze nie, gdyż nie dotarł (ale cierpliwość moja jest wielka... o tym za chwilę :))

Także recenzja do której zabieram się od dawna... Oto moje kilka groszy.

Ziaja, Ogórkowa, Tonik do twarzy

Producent:
Bezalkoholowy tonik z prowitaminą B5 (D-Panthenolem) oraz wyciągiem z miąższu z ogórka, przeznaczony do cery normalnej, tłustej i mieszanej. Nawilża i odświeża skórę, ma bardzo przyjemny zapach. 

Ja:
1. Opakowanie - jak wszystkich toników i mleczek z Ziaji, nie mam zastrzeżeń, 200ml.


2. Konsystencja i zapach - tonik, jaki jest każdy wie. Pachnie ogórkiem (też mi odkrycie. Tonik ogórkowy powinien wszak pachnieć fiołkami. nie? ). Niby delikatny, świeży, ale mi nie leży. Wolę sobie naturalnego ogórasa wąchać.

3. Wydajność - całkiem całkiem. Wprawdzie używam go od jakiegoś czasu tylko rano, przez co schodzi go mniej... umówmy się - standardowa.

4. Działanie - nawilża? nie. odświeża? bardzo przyjemnie :) mam jedynie zastrzeżenie, gdyż pozostawia po sobie lepki film, który wprawdzie znika po 2 minutach, ale zawsze...


5. Opinia - tonik to u mnie podstawa (po raz kolejny zwalam wszystko na chlorowaną wodę :)). Ten kupiłam, bo był tani i zachwalany. Nie rozpływam się nad nim, stwierdzam, że jest średniaczkiem. Co nie zmienia faktu, że pewnie jeszcze do niego wrócę :)

Skład:


Cena: 5,49zł w Rossmannie i więcej w innych miejscach

Jak Wy zapatrujecie się na ten tonik?

Wspomniałam w poprzedniej notce, że zastałam w skrzynce awizo In Postu... oto co odebrałam dzisiaj i niosłam w strugach deszczu (unosząc się nad ziemią 10 cm ;))
Obco brzmiące napisy zwiastują dobrą nowinę.

Nie ma folii bąbelkowej :(

Tadam!
Otóż jak pisałam lub nie, 5 marca zamówiłam z iherb.com zestaw pędzelków do oczu i pędzel do różu z EcoTools, z kodem Fiolki (pozdrowienia, uściski i dużo siły przesyłam do Ciebie :)). Całość wyszła przy ówczesnym przeliczniku 47 zł.
I wtedy zaczęło się czekanie.
Myślałam, że tak 2-3 tygodnie i będą...
Przed Świętami pomyślałam sobie, że już pewnie przepadły. Napisałam do iherb.com, coby mi numer przesyłki podali, ale oni na to (standardowo...) że nie mają, bo nie rejestrowali...
Przepadły. Kamień w wodę.
Zaczęłam oglądać Hakuro.
A tu nagle! Są!
Czuję się zaspokojona pędzlowo na najbliższe kilka miesięcy :)

Tak się prezentuje na chwilę obecną moja rodzinka Ekologicznych Narzędzi :) (recenzja o nich wkrótce :)


Cierpliwość jest cnotą.
zamówienie z iherb.com + 50 do cierpliwości :)

Trzymajcie się ciepło!

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...