Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2013

Kilka nowości - kosmetycznie i nie tylko

Zbliżają się Święta Wielkanocne. Jutro wracam do domu po raz pierwszy od miesiąca. Dlatego troszkę na zapas robię właśnie zdjęcia dla Was ;)

Zdaje się, że o nowościach było niedawno. Jednak od tamtego czasu przybyło kilka kolejnych, w związku z czym moja lista zakupów planowanych na marzec została zamknięta.

A co na niej było?


1. Kubek termiczny - ten konkretny model rozpanoszył się wśród moich znajomych na dobre - nie przecieka, długo trzyma ciepło, łatwo się otwiera. W ten sposób kawę, której nigdy nie mam czasu dopić rano mogę zabrać ze sobą na uczelnię - przydatna rzecz!






2. Buty na koturnie - wprawdzie te akurat są na oddział (dlatego kolor biały), ale są bardzo wygodne i na tyle ładne, że gdy przyjdzie w końcu lato bez obaw można się w nich pokazać poza szpitalem ;)


3. Próbki kosmetyków mineralnych
- testowałam podkład Rhea i już byłam o krok od zakupu, ale napięty budżet i chęć testowania czegoś nowego była silniejsza - tym samym nabyłam dwa odcienie podkładu i róż od Anabelle Minerals, a próbkę trzeciego podkładu dostałam gratis.


4. Potrzeba zmian. Jak to mówią - nigdy nie mów nigdy. W ten sposób moja pilna potrzeba zmienienia czegoś w swoim wyglądzie na wiosnę (wybierałam między fryzjerem a rozjaśnieniem włosów) zaowocowała...
...wizytą w Helfach (nowa siedziba we Wro! na ulicy św. Mikołaja) i kupnem henny Cassia. 


Wiem. Mówiłam, że wracam do swojego naturalnego koloru. Ale... wytłumaczę Wam się w poście z henną po raz drugi ;)

Listę na marzec uważam za zamkniętą.

A co nowego u Was? :)
Może wiosna za oknem? Bo u mnie od tygodnia trzyma mróz. Nieznośny. To nie te Święta.
 

wtorek, 12 marca 2013

Przybyło ostatnio...

Konsekwentnie zużywam zawartość moich szuflad.
Ale nie jest tak, że nic mi nie przybywa ;) Dzisiaj kilka słów na temat tego, co ostatnio zagościło w moim domu i czy faktycznie było mi potrzebne :)

Pamiętacie jak pytałam o podkład mineralny? Otóż Patrycja (http://kolorowypieprz.blogspot.com) zaproponowała, że mi wyśle próbkę podkładu z Rhea. Marka mi obca, autorkę bloga znam (ach te blogerskie spotkania, zawsze ten sam koniec stolika :D), więc przystałam chętnie.
I tak dostałam magiczne pudełko...

...w którym nie dość, że była odsypka podkładu (na zdjęciu tyle, co zostało po dwóch/trzech tygodniach) to jeszcze cała masa dobroci! Pudełeczko zawsze poprawia mi humor kiedy akurat dzień był nie taki jak należy.

W pudełku były też cienie, którymi obiecałam się zaopiekować. Opiekuję się troskliwie - w ten sposób moja paleta stała się kompletna - teraz już nie potrafię sobie przypomnieć jak mogłam się malować bez tych cieni.

Będąc w domu zahaczyłam o Rossmanna, z nadzieją na lakiery blogerów. Na moje małe miasto zawsze można liczyć - stand był prawie dziewiczy!
Dodatkowo kupiłam Eliksir w numerze 08 - kiedy nie maluję mocno oczu mam słabość do pomadek.
Odkupiłam też krem matujący Barwy - przy mieszanej cerze wytrzymałam bez niego dwa tygodnie.

Za to dzisiaj w skrzynce znalazłam przesyłkę od Kasi (www.make-uponyourface.blogspot.com) - wygraną w rozdaniu. Miał być sam róż, a tymczasem dostałam jeszcze więcej dobroci :)

Patrzcie tylko jaki cudny jest ten róż!
Aż żal ruszać. Po zrobieniu zdjęcia musiałam go jednak zmacać i nałożyć na lico - coś pięknego - wiosenny róż idealny :)

Dziewczyny - dziękuję Wam serdecznie raz jeszcze :)

W najbliższym czasie planuję jeszcze zamówienie podkładu mineralnego z Rhea (rozważam wszystkie za i przeciw - zdecydowanie wygrywają za, więc myślę, że już niebawem). Z zakupów to tyle.

Rozważam natomiast wizytę u fryzjera. Idzie wiosna, przychodzi ochota na zmiany. Pamiętam, że miałam zapuszczać włosy do pasa. Pamiętam, że trzeci rok schodzę z cieniowania. Widzę też jednak, że włosy nie układają się już tak dobrze, jak potrafią, na dodatek szybciej są nieświeże i tracą objętość... Coś czuję, że to przeważy szalę...
To co, cieniowanie? Farbowanie? Większe cięcie? Co myślicie?

środa, 1 sierpnia 2012

Polowanie na... Biedronki? I inne zakupy ;)

Chociaż przy mojej liście zakupów na ten miesiąc wielkimi literami napisałam ZUŻYWAĆ!! to dziś znowu przychodzę z zakupami. Są to zakupy ostatnich dwóch tygodni i miejmy nadzieję ostatnie na najbliższy czas.

A co powitałam w swoim domu?


Drogeria Natura
1. Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam do ciała regenerujący z ekstraktem z bzu - 7,99zł
Czaiłam się na niego od pół roku (jeszcze przed moim zainteresowaniem masłami, mniej więcej w czasie gdy pokazywałam Kozie Mleko od Ziaji) i w końcu jestem blisko Natury i go przecenili! Zresztą wspominałam o lekkim balsamie ;)

2. Essence, Pędzelek do eyelinera - 6,99zł
Mój drugi taki - pierwszy jakby miał ochotę odejść - włosie wpadło mi ostatnio do skuwki i musiałam je ratować i ściskać, co skończyło się tym, że maluje, ale nie zawsze precyzyjnie. Zresztą czasem jest jeszcze brudny :)

Po lewej nówka sztuka, po prawej mój ulubieniec ratowany kombinerkami ^ ^

Biedronka
3. Bielenda, Awokado - 5,99zł - miałam, pisałam, do tej pory najlepsza dwufaza jakiej używałam, w takiej cenie żal nie brać. Może kupię jeszcze Bawełnę na zapas *milcz potworze, wiem, że mam zużywać*

4. BeBeauty, Sól do kąpieli z Pomarańczą i Rokitnikiem - ok. 3,50zł - z myślą o stópkach.

5. Bell, 2 skin Pocket Rouge (kolor 01 !!) - 5,99zł - zgłupiałam, gdy nie było standardowej numeracji. Popatrzyłam, porównałam wszystkie trzy i wzięłam najładniejszy :) Dopiero teraz widzę, że nie ten co trzeba, bo ma drobinki... Ale jak będę wracała po Bawełnę.. ;)
EDIT: musnęłam się różem i raczej nie będę go zmieniać - na twarzy wygląda pięknie, a drobiny nie biją po oczach ^ ^


Pepco
6. Kosmetyczka - 4,99zł - wstyd przyznać moja poprzednia była sprzed 8 lat i to z gazety "13" albo innego Bravo :D Taka "do torebki". (dla porównania kosmetyczka z nowej limitowanki Catrice była mniejsza i kosztowała 14,99zł - bez przesady)

o tej z Catrice mówiłam - źródło: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/04/zapowiedz-catrice-cruise-couture-le.html

7. Lustereczko - 2,99zł - w końcu nie będę paradowała z rozmazanym tuszem przez całe miasto ;)

http://www.ladymakeup.pl/sklep/
Pędzle HAKURO - w końcu! Kupiłam trzy (choć przez mój koszyk przetoczyło się z dziesięć modeli) - H74, H78 i H79. Makijaż oka nabrał zupełnie nowego znaczenia ;) Wybaczcie, że brudne - używane intensywnie.

od dołu: H79, H78, H74 i zaplątany nowiutki essence

Denko będzie jedno, jak już wrócę na studia do Wrocławia, bo tam mam wszystkie puste opakowania z czerwca i lipca (nie żeby jakoś tego dużo było...).

Tymczasem miłego dnia i udanych zakupów - pochwalcie się i Wy co udało się upolować ;)

czwartek, 28 czerwca 2012

Przyczyny mojego upadku... czyli haul czerwcowy

Miesiąc się kończy. Czas podsumowań. Denko malutkie i zostawione w mieszkaniu studenckim (jak będę to zrobię zdjęcie. jak zapomnę to będzie jedno wielkie dno z wakacji). Ale nie to podsumowanie najpierw.

Tak się zarzekałam, że będę oszczędzać, wzięłam udział w akcji "czerwiec za 50zł". I wszystko byłoby super, gdyby nie moja zrujnowana cierpliwość do odbitych paznokci. Im dłuższe paznokcie tym lakier wolniej schnie. Teraz mam długie. Schnął wieki.

Uległam. Musiałam.


1. Seche Vite - 14ml+3,6ml - 26zł
2. Kallos Latte - 275ml - 5,20zł (ten sam sprzedawca na allegro co wyżej... i tak miałam ją w planach :))
3. My secret, lakier biały do french manicure - 6,50zł

Powyższe zakupy sprawiają, że całość wygląda tak...


4. Wcierka Jantar - 10,50zł
5. Maseczki Biovax - 7,50zł (pisałam już o tych zakupach)
6. Krem Barwa - 15,50zł
7. Isana krem do rąk - 4zł
8. Pędzelek Ecotools - 8,50zł (sam wpadł w ręce...)
9. Essence paleta do brwi - 11zł

Co daje łączną sumę wydaną w czerwcu:
94,70zł



Nie zmieściłam się w limicie. Wydałam drugie tyle.
Jednak mimo to jestem z siebie dumna, dlaczego? Bo wszystko co kupiłam było przemyślane i na mojej wishliście od marca prawie. Nie kupiłam nic pod wpływem chwili, tym bardziej nic z kolorówki (lakier miejcie za usprawiedliwiony, poprzedni zasechł.) Wszystko co widzicie jest używane (z wyjątkiem maski, bo dzisiaj przyszła), ze wszystkiego jestem raczej zadowolona.
Doświadczenie, mimo porażki, uważam za ciekawe i pouczające

A jak Wam poszło dziewczęta? :)

poniedziałek, 27 lutego 2012

Zakupy ostatnich tygodni

Wybaczcie, trochę mnie nie było, ale weekend spędziłam w domu i nie wzięłam kabelka od aparatu.
Dzisiaj, dla odmiany od lakierowych postów post z zakupami :) Produkty ze zdjęcia nie zostały zakupione w ciągu jednego, ani nawet dwóch tygodni... trochę więcej :) Rzec by można miesiąca :)
Wszystko!
Wybaczcie majestatycznie umieszczoną na szczycie szczotkę, źle wyglądała gdziekolwiek indziej :)
Co nowego?
Pielęgnacja:
1. Żel pod prysznic Original Source - Chocolate&Mint
2. Szampon Barwa ziołowa - Czarna Rzepa
3. Oliwka dla dzieci Babydream
4. Płyn dwufazowy do makijażu - Belenda Awokado
5. Masło do ciała Isana - Orzech włoski i mleko
6. Szczotka do włosów - Donegal
gratis - Colgate Plax
Zbliżenie na kolorówkę
Kolorówka:
1. Paletka Inglot bez przegródek (o tym kiedy indziej :)
2. Róż Essence - Ballerina Backstage - 01 prima ballerina
3. Cień Essence - Ballerina Backstage - 01 dance the swan lake
4. Eyeliner w żelu Essence - 03 Berlin rocks (fioletowy :))
5. Tusz Hean - Maxxi Flash
6. Lakier Essence - 03 True love - Vampire`s Love
gratis - błyszczyk od Donegal, cień Zodiak 170 od Hean

Jak widać trochę się tego uzbierało :)
Jednak na swoje własne pocieszenie dodam, że zdecydowana większość kosmetyków została zakupiona po cenach niższych niż normalnie :) na zdjęciu nie ma podkładu od Hean (został w domu), bazy pod cienie i jeszcze jednego maleństwa (nie chcę psuć niespodzianki :)
Tymczasem lecę na pocztę, może jeszcze zdążę!
Trzymajcie się ciepło!
PS Jeśli chcecie kilka słów ode mnie na temat któregoś z produktów to mówcie - da się zrobić (tylko nie żel i dwufaza, bo jeszcze są nieużywane :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...