środa, 24 października 2012

TAG: Ile "warta" jest Twoja twarz?

Patrząc na moje kosmetyki i porównując je z tym, co widziałam na innych blogach pomyślałam, że niejedna nastolatka ma lepsze kosmetyki.

Długo zajęła mi refleksja w tym temacie - podsumowanie na koniec posta.

Sporą część tych produktów można dostać w cenach promocyjnych lub też oryginalnie kosztowały więcej. Napiszę ceny, które pamiętam :)

Wersja 1 - BASIC
1. Krem matujący Siarkowa Moc - 16zł (tak, tak, zaliczany do kolorówki ;))
2. Puder Synergen - 8,50zł
3. Róż Essence BB - 8zł (za tyle kupiłam, nie znam niestety ceny regularnej. inne róże, które posiadam nie przekraczają granicy 11zł ;))
4. Carmex - 10zł (aktualnie zużywam inną pomadkę ochronną, która kosztowała zawrotne 2 zł :D)
5. Baza pod cienie Hean - 16zł (zdzierstwo straszne, ale chciałam stacjonarnie to mam.)
6. Max Factor Masterpiece MAX - 25zł (allegro) - 54zł (Rossmann)
7. Kredka Davis - 2zł
8. Cienie Hean HD - 12zł
9. Cienie do brwi - 11zł

Suma: 108,5zł


Wersja 2 - EXTENDED
Do wersji podstawowej dochodzą jeszcze:
10. Puder brązujący p2 - ok. 15zł
11. Rozświetlacz Essence - pozwoliłam sobie przygarnąć na zlocie blogerek, aktualnie niedostępny
12. Eyeliner Essence - 10zł
13. Cień Essence BB - 7zł
14. Cienie Inglot/Sleek - ciężko było uchwycić, ile zużywam, dlatego orientacyjnie przyjmę cenę - 30zł
15. Pomadka Catrice - 12zł (inne, których używam też nie przekraczają tej ceny :))

Suma:
108,5 + 74 = 182,5 zł


Wnioski:
Oszczędność:
Na dużą oszczędność pozwala mi moja cera - nie używam podkładów (w tej roli krem matujący i puder), nie ma też potrzeby używania korektora.
Zawsze szukam tanich perełek, których nie będzie mi szkoda używać.
Zawsze zaglądam do koszyka "wyprzedaż", gdzie może uda się oszczędzić chociaż złotówkę na kosmetykach Essence i Catrice - zwłaszcza tych wymarzonych limitowankach (u mnie w mieście nie znikają tak szybko :))

Inwestycje:
Inwestuję w cienie Inglot, Sleeki kuszą na każdym kroku, ale mam jedną paletkę i raczej nie chcę więcej. Jednak absolutnym hitem jest Hean - Hot Chocolate jeździ ze mną wszędzie.
Po podliczeniu wartości pędzli wyszło tyle, co za wszystkie kosmetyki wersji podstawowej - mam kilka pędzli, ale chcę, aby były dobrej jakości.

Nieprzypadkowo na drugim zdjęciu jest pudełko po kredkach:

Uwielbiam system freedom z Inglota! Obecnie mam cienie, które sprawiają, że nie muszę długo myśleć rano nad kolorami - takie moje własne Au Naturel :)
Dodatkowo zabłądziły tam cienie My Secret, Sensique i inne...
___________________________________________________________________________________

Zawsze zastanawiałam się - po co robić zapasy kosmetyczne? Nie można kupić czegoś jak się skończy?
Aż przyszła odpowiedź - początek roku akademickiego wiązał się z pewnymi wydatkami i kompletnym brakiem czasu na zakupy. I teraz właśnie te zapasy się przydają - po prostu sięgam do szuflady :)

Robicie świadome zakupy? Ulegacie limitowankom czy rozsądnie patrzycie na aktualne potrzeby? Korzystacie z okazji?
Podzielcie się!


32 komentarze:

  1. Nie będę ściemniać, promocje kuszą na każdym kroku, ale mimo to staram się robić zakupy z głową. Kupuję tylko to co jest mi potrzebne i czego będę używała. Często korzystam z okazji, ale nie lubię robić zapasów. Prawda jest taka, że zanim dany kosmetyk mi się skończy pojawi się kolejna promocja. Jak nie w jednej drogerii to w drugiej. Wyznaję również zasadę, że kupuję kolejny kosmetyk wówczas, gdy skończy mi się pierwszy. Nie lbuię gromadzić po kilka tuszy rzęs czy mnóstwa szamponów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słuszne podejście :) u mnie aktualnie jest przesyt, więc to lepiej, że nie ma funduszy na nowe zakupy :) swoją drogą, jest tego tyle, że nie wiem kiedy będą następne zakupy kosmetyczne :D

      Usuń
  2. właśnie chcę wypróbować puder synergen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tani i dobry, jeden właśnie mi się kończy, to jest drugie opakowanie :)

      Usuń
  3. ja przeważnie kupuję to co jest mi potrzebne i nie robię za wielkich zapasów (chyba, że chodzi o płatki kosmetyczne- wolę mieć paczkę za dużo niż za mało), jak widzę, że coś jest na wykończeniu to kupuję coś nowego ;) staram się nie kupować za dużo kolorowych kosmetyków, ale czasem chęć posiadania kolejnego lakieru lub cieni do powiek wygrywa i potem często jestem zła na siebie (najgłupszym zakupem jaki zrobiłam było kupno paletek sleek- curacao i glory, nie dość, że kolory się powtarzają to nie za często robię sobie kolorowy makijaż, więc jedna paleta w zupełności by mi wystarczyła) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorówka jest jakaś inna. jak bardzo próbuję ją zużyć, tym więcej kosmetyków przybywa ;) ale kolorówki (za wyjątkiem pojedynczych cieni Inglota) mi długo nie będzie trzeba :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo lubię tę paletkę Hot Chocolate, mam jeszcze Plum Explosion z fioletami. Puder Synergen zawsze mam w domu, to już moje drugie jego opakowanie i pomimo, że kupuję inne zawsze do niego wracam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rozsądna cena. Prawda jest taka, że przeciętna Polka nie wydaje bajońskich sum na kosmetyki, tylko właśnie szuka dobrych produktów, a w atrakcyjnych cenach. Myślę, że moja kwota byłaby podobna, tylko zdecydowanie doszedłby koszt podkładu i korektora, bo tych używam cały czas.
    A zakupy niestety czasem robię na zapas, ale staram się być rozsądna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robienie zakupów na zapas ma swoje plusy (zwłaszcza przy braku czasu), ale też i minusy, bo po pewnym czasie dany produkt leży, a my nie mamy ochoty go nawet zaczynać :) likwiduję zapasy i też przechodzę na rozsądne myślenie :)

      Usuń
  7. Znowu ten tag... ;-)
    Strach się go bać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię tę zabawę, a 'Twoja twarz' ma bardzo przyzwoitą cenę ;) ja akurat staram się robić zakupy świadomie i brać do koszyka tylko to, co naprawdę mi jest potrzebne, ale jak jest promocja, to nie mogę się oprzeć i robię małe zapasy ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie myslę że też jest w miarę skromnie. Odpada dużo rzeczy bo np praktycznie w ogóle nie maluję się cieniami więc nie muszę wydawać kasy ani na nie ani na pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee... bez cieni to się nie da ;) zabawa niesamowita, nawet kiedy używam kolorów nude ;)

      Usuń
    2. Nie no ja to rozumiem :) po prostu osobiście nie umiem stosować bo mam 2 lewe ręce.

      Ale kolekcje masz piękną więc nie dziwię się, że masz ochotę z niej korzystać i bawić się kolorami:)

      Usuń
  10. O, ja ostatnio poznałam Siarkową Moc i bardzo się polubiłyśmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie niestety siarkowa moc się nie sprawdziła. Nie rozumiem zachwytu nad tym kremem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rozumiem :) będę pisać o nim jeszcze w tym tygodniu :)

      Usuń
  12. O mamo, ale piękne te twoje Inglociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tylko nadzieję, ze jak je poukładałam wszystkie razem to się same będą mnożyć ;)

      Usuń
  13. Uwielbiam ten balsam z carmexu :)Muszę zrobić ten TAG :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dziwię się,zaliczasz Siarkową moc do kolorówki. Żaden podkład nie matowił mi cery tak jak ten krem. Ogólnie wychodzi na to,że oszczędna z Ciebie kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oto wręczam Ci wyróżnienie:
    http://lojotokowaglowa.blogspot.com/2012/10/tag-wyroznienie-radosc.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem, czy chcę sprawdzać ile moja jest warta ;d bardzo ładne kolory cieni!
    ja robię zapasy cieni, których w sumie nie używam... nie umiem się z tego wyleczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Paczucha doszła, jeszcze raz wielkie dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. ja sama chyba sprawdzę ile jest warta moja twarz :D synergen carmex, i basa hean to także moi lubieńcy :)

    dodaję do obserwowanych i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wolę nie sprawdzać ile warta jest moja twarz,bo wynik mógłby mnie doprowadzić do zawału ;p Świetny pomysł na własną paletkę cieni, która powstała z pojemnika na kredki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duża, wygodna i niedroga :) polecam samemu zrobić - wystarczy mata magnetyczna i własny BlogBox gotowy :)

      Usuń
  20. Mam ten krem Barwa i matuje naprawdę świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...