poniedziałek, 8 października 2012

Nic nowego peelingującego - Winogrono z Biedronki

Zabiegana, z masą nauki na głowie na wczoraj, zmarznięta i niewyspana...
Przychodzę do Was z uśmiechem i recenzją :D

Produkt znalazł się w moim planie denka na październik.



BeBeauty SPA - Peeling do ciała Winogrono




Producent:


Techniczne:
1. Opakowanie - plastikowe, przezroczyste, zakręcane. Urzeka swoją prostotą i wygodą stosowania, mieści 200ml.

2. Zapach i konsystencja - winogrono? jeśli nawet to po solidnej dawce wstrzykniętych aromatów sztucznych - bardzo mocno wyczuwa się chemiczny aromat. A szkoda. Konsystencja jest bardzo rzadka, sporo peelingu ucieka między palcami.


3. Wydajność - słaba! Całe opakowanie wystarczy na max 5 użyć.

Opinia:
Peeling dostałam w marcu od Kamili, jako gratis do olejku Vatika. Szukałam go wszędzie i nigdzie go nie było. Aż w końcu! I tu niestety przyszło rozczarowanie. Peeling zawsze był dla mnie kosmetykiem opcjonalnym, ale kiedy już zaczęłam ich używać to niech coś robią.
Ten niestety jest słaby. Peelinguje średnio. Drobinki są delikatne i tylko te pestki robią cokolwiek. Wysusza skórę.
Po drobnej modyfikacji (dodanie kilku kropel oliwki z babydream) przestał wysuszać.

Moja ciekawość została zaspokojona. Nie kupię więcej.

Skład:

Cena i dostępność: ok. 6zł/Biedronki (peeling widmo)
___________________________________________________________________________________

Tym samym pozbyłam się peelingu, a w szufladzie nie czeka żaden zapasowy. To czas, aby zacząć eksperyment z peelingiem kawowym! ;)

Próbowałyście peelingu z Biedronki? Czy zachwycenie produktami własnymi Biedronki już minęło?

35 komentarzy:

  1. Nie próbowałam i nie zamierzam, używam pomarańczowego, antycellulitowego z Lirene i nie zamienię na żaden inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam Biedronki w okolicy, także nic z niej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na szczęście nie kupiłam go, a miałam taki zamiar :) pewnie byłyby to pieniądze wydane w błoto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. błota nie przypomina, ale zielonego glutka już bardziej ;)

      Usuń
  4. miałam wszystkie 3 rodzaje, peelingowały dobrze ale użyte na suchej skórze, różnica ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. resztkę, która mi została zużyję właśnie w taki sposób ;)

      Usuń
  5. Chemiczny zapach- takiego nie lubię :( W dodatku rzadka konsystencja. Dobrze , że go nie kupiłam - mam ulubieńca z farmony gęsty i w dodatku pieknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie na Farmonę czaję się w następnej kolejności. ale na razie powiedziałam sobie stop ;)

      Usuń
  6. szkoda, że się przejechałaś na nim :( co prawda go nie miałam, więc się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej wersji nie miałam. Borowinę natomiast wspominam dobrze. Te peelingi nie są w stałej ofercie, pojawiły się tylko raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zapach miała ciekawszy... Może to i dobrze, że nie są na stałe?

      Usuń
  8. nie każdy biedronkowy produkt własny jest zły, ale i nie każdy jest dobry ;) tego peelingu nigdy nie widziałam i po Twojej recenzji nawet nie będę się rozglądać - lubię mocne zdzieraki, które nie wysuszają skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda - jak w każdej firmie zdarzają się wzloty i upadki - dla odmiany chyba niedługo będzie o kosmetyku-hicie :)

      Usuń
  9. O kurcze, a tak ładnie i zachęcająco wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  10. kurdee, u mnie ich nie widziałam! albo źle szukałam. ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam go;) ale znam lepsze produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam jakąś inną wersję zapachową tego peelingu i mi śmierdział... sfermentowanymi owocami ;P nie udała im się ta seria niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam do czynienia z produktami z biedronki, ale chyba jakimś się zainteresuje, bo podobno niektóre są ware uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tego pilingu i pewnie go nie kupie hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wytypowałam go sobie do denka w październiku - jutro pierwsze próby, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do produktów z biedronki to jestem jak narazie zadowolona najbardziej z pomarańczowej soli do kąpieli i cytrusowej herbatki o której napisałam w ostatnim poście :P
    Już wiem żeby tego peelingu nie ruszać :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Biedronka ma nawet fajne produkty kosmetyczne i w niedrogich cenach! ten peeling cudownie wyglada :D prawie do zjedzenia..
    obserwujemy? zapraszam do mnie www.tynkaa-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię te peelingi mi si ostatni właśnie kończy :/ Osobiście bardzo lubie produkty kosmetyczne z Biedronki :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja siostra ma ten peeling tylko inny zapach i moim zdaniem jest strasznie kiepski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobała mi się tu u ciebie :) Obserwuję ;)

      Usuń
  20. taki peeling myjący, a nie zdzierak ;)
    jak ładnie pachnie to fajnie, chociaż nie przepadam za zielonymi kolorami kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mailam zadnego peelingu z biedronki i przyznam szczerze ze nigdy nie moglam na nie trafic. Jak na peeling konsystencja jest bardzo rzadka;/

    OdpowiedzUsuń
  22. ZAPRASZAM DO MNIE NA BLOGA W SPRAWIE SPOTKANIA BLOGEREK WE WROCŁAWIU!
    http://zauroczona-kosmetykami.blogspot.com

    WAŻNE :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam pytanie: Może oprócz zlotu tego dnia (13.10) zrobimy też SWAP? Przyniesiemy swoje kosmetyki do wymiany i się nimi powymieniamy - co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nie mam wielu kosmetyków do wymiany, ale myślę, że to fajny pomysł :)

      Usuń
    2. Super. Cieszę się. Inne dziewczyny też są za i wezmę kosmetyki na SWAP. Ja też nie mam wielu, ale wezmę.

      Usuń
  24. DLa mnie ten peeling był w miarę ok :) co nie oznacza ze jeszcze go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten z mango.. Zapach oczywiście jest chemiczny, ale bardzo dobrze peelinguje..
    Po jego użyciu miałam zaczerwienioną skórę, co jest dla mnie wyznacznikiem ścierania :))
    Bardzo go lubię, ale niestety się kończy..

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...