niedziela, 20 maja 2012

Pękasz? I mapa poszukiwań.

Czy u Was też tak świeci słońce? Moje zdaje się krzyczeć "nie ucz się, nie ucz się!". Ale ciężki czas w trakcie, więc uczyć się trzeba. Najwyżej wyjdę na balkon ;)

Chcę Wam dzisiaj pokazać lakier (łe, znowu?).
Zacznę od tego, że nie lubię pękaczy. Po prostu mi się nie podoba efekt, jaki dają. Wygląda to raczej mało starannie - jak strzępki lakieru.
I z takim nastawieniem pomalowałam sobie wczoraj lakierem z Blogboxa po czerwonym lakierze z Wibo, który swoją drogą był poodbijany, zaczął się ścierać przy końcówkach, więc i tak bym go zmyła.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy efekt mi się spodobał. Muszę przyznać, że ten pękacz pęka bardzo elegancko, z daleka nawet pęknieć nie widać.

Z technicznych rzeczy dodam, że lakier ma konsystencję atramentu, kolor też, a po pomalowaniu wygląda jak tani marker. Dlatego też jak nieco przeschnie warto umyć naczynia (!) - lakier namaka i zyskuje piękny granatowy kolor :) Przy zmywaniu brudzi wszystko dookoła, trzeba uważać.



Niestety Delia nie przemyślała swojego opakowania i zrywając folię przy otwieraniu zerwały się wszystkie napisy z buteleczki. hm.
A oto efekt:


Może jednak nie będę go tak definitywnie odkładać.

Pozwolę sobie przejść do drugiej części.
Pisałam, że są we Wrocławiu miejsca pomijane i zapomniane, gdzie można wyłowić perełki, kosmetyki - widmo, o których czytamy, chcemy, ale często poszukiwania zamierają w martwym punkcie. Mi udało się odszukać parę ciekawych miejsc.

1. DH Feniks na wrocławskim rynku - to miejsce znają chyba wszyscy - mieści się tam Drogeria Jasmin.
Na parterze jest stoisko głównie z kolorówką takich marek jak MIYO, Pierre Rene, Eveline, stoisko Celii (warto zajrzeć, choć słynnej Nude 606 tam nie znajdziemy), Joko, Hean (! w zbrodniczych cenach, ale jest...), Bell. 
Na drugim piętrze znajduje się dalsza część - tam znajdziemy m.in. wcierkę Jantar, mgiełkę Jantar, kometyki Flos-Leku, Bielendy, Urody (tonik Melissa), Celii (kremy :)), Ziaji, Marion, Barwy (szampony!), maska Lorys, maska Stapiz Sleek Line. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że ceny tam mają dosyć wysoką marżę i do najtańszych nie należą.


2. Targ Zielińskiego (ul. Kolejowa 3-5) - stoisko kosmetyczne, wchodząc od Piłsudzkiego (?) prosto do końca i w lewo.
Tu z kolei ceny niejednokrotnie są konkurencyjne, często nawet niższe niż w drogeriach sieciowych.
Znajdziemy tu: tonik Urody (j.w;)), pełną ofertę Hean (w tym cienie HD bodajże za 13,90zł i lakiery), Virtual, Joko, ale też Rimmel, L`oreal. Bywał tam też Dermacol, ale jak ostatnio byłam to pani powiedziała, że czekają na dostawę.


3. Hala Perła (Widna 6) - to jest istna perła! Jest tam takie duże stoisko kosmetyczne, nie sposób nie trafić :)
Znajdziemy tam: Seboradin, pełną ofertę Paese, odżywkę do włosów Gloria, płyn do demakijażu oczu Marion, pomadki Celia Nude (pełna oferta!), pomadki Golden Rose, masę lakierów różnych firm (w tym Art de Laurec za 8,90zł), ale też znany nam wszystkim Carmex czy kosmetyki GOSH i Eveline.
W taj samej hali, ale w innym miejscu znajduje się stoisko z profesjonalnymi kosmetykami fryzjerskimi i do manicure. Tu warto zwrócić uwagę na maski do włosów - Kallos Latte, Stapiz Sleek Line, nie pamiętam czy Lorys też... ale duże były :) warto - taniej niż w Feniksie! ;)

4. Hala Arena (Komandorska 66) - tam kupiłam swoją sukienkę z poprzedniego posta ;) za zawrotną sumę 69 zł :D
Tu znajduje się z kolei stanowisko, gdzie znajduje się chyba wszystko, co możliwe z kolorówki (MIYO nie ma niestety...:( ), bardzo bogata oferta - Joko, Paese, L`oreal, Virtual, szminki chyba wszystkie możliwe... Warto zajrzeć, stand jest naprawdę obszerny, a jest to blisko Sky Towera i Arkad.

Można też zajrzeć do CH Gaj (Świeradowska 70) i do Ferio Gaj (Świeradowska 51/57). W tym pierwszym jeszcze niczego nie szukałam, ale też stoisk kosmetycznych podobnego typu jak wyżej jest kilka, w tym drugim znajduje się Drogeria Natura (towar deficytowy we Wrocławiu ;)) i mała drogeria, gdzie znajdziemy kosmetyki Paese, Bourjois i paru innych tego pokroju marek, a także lakiery Art de Laurec za 9,90zł.

Tyle co znam i wiem :) jak coś jeszcze znajdę, albo jakbym nie wymieniła kosmetyku, którego szukacie to pytajcie w komentarzach, bo może po prostu zapomniałam o nim napisać :)

Dobrego dnia!


19 komentarzy:

  1. Feniks <3 byłam tam wczoraj i rozpływałam się nad wszystkim, co tam jest. kiedy byłam tam kilka tygodni temu nie było wcierek Jantara, więc wczoraj miałam miłą niespodziankę ;) chociaż i tak mam sprawdzone miejsce w którym ją kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam tam w piątek to były dwie ostatnie, ale mam jeszcze trochę kosmetyków do zużycia - miejmy nadzieję, że w przyszłości jeszcze będą ją mieli :)

      Usuń
  2. Fajnie wyglada, ale ja nie lubię pękaczy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesuje mnie hala perła , ale jakoś nie mam pojecia jak tam trafić :D
    Fajnie pęka (lakier) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Hali Perła dojedziesz autobusem 145, 146 (przystanek Bardzka) i jest obok Kauflandu. Lub tramwajem 32plus, 31plus (kier. Gaj) lub 8(na Tarnogaj) też na Bardzką :) wtedy jest za Kauflandem ;)

      Usuń
  4. pękacze nie robią na mnie jakiegokolwiek wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się efekt tego pękacza:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znudziły mi się już pękacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, na ulicach swego czasu było ich sporo :) osobiście też wolę jednak zwykłe lakiery, bez spękanej warstwy :)

      Usuń
  7. Zawsze jak jestem w rynku to mam za mało czasu zeby zajrzeć do Feniksa. A 5 min nie spędziłabym tam na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też nie przepadam za pękaczami, ale ten efekt całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. caly czas zastanawialm sie nad kupnem tego lakieru,ale nie wiem;)
    buziaki
    ps.obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  10. poczekam tylko, aż ta się skonczy i biorę się za 8w1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem zdaje mi się, że jest to jedyna buteleczka, którą faktycznie można "zdenkować" :)

      Usuń
  11. przydatny post szczególnie, że jestem z Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja szczególnie polecam, jeżeli macie czas, przejść się Nowowiejską - długa aczkolwiek bogata w drogerie z polskimi (i nie tylko) kosmetykami ulica (Hean, Celia, Miyo, Flormar, Golden Rose i wiele innych). Ostatnio jak tamtędy szłam to naliczyłam ich aż 4 czy 5, z czego jedna jest schowana w podwórku, tam gdzie mieści się Biedronka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdę się na pewno! :) Wszak to moje tereny w drodze na uczelnię :)

      Usuń
  13. A ja w hali targowej przy armii krajowej (perła) często robię zakupy, bo bardzo blisko mieszkam i jak dotąd żadne stoisko z kosmetykami nie przyciągnęło mojej uwagi :))

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...