Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weselne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weselne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

Zakupy niekosmetyczne ostatniego miesiąca

Witajcie!
Wrocław dzisiaj aż kipi słońcem :) Pogoda jest idealna - wprawdzie mam dzisiaj zajęcia do 19, ale sama myśl, że nie muszę tłuc się do centrum tramwajem, a mogę pojechać rowerem sprawia, że uśmiecham się jeszcze szerzej :)

Zakupów kosmetycznych u mnie w najbliższym czasie nie uświadczycie - mam parę produktów, które muszę kupić (m.in. Seche Restore w planach na maj ;). Mimo to portfel wcale nie jest grubszy.

Na początku roku postanowiłam sobie, że muszę odświeżyć szafę. Idzie mi wręcz świetnie - zobaczcie same :)

Zacznijmy od butów.
Ponieważ miałam tylko jedne botki, które są czarne i na dodatek poszły teraz do reklamacji (obcas się zapadł, dlatego pewnie już nie wrócą). Liczyłam, że wiosna będzie chłodniejsza*, więc w mojej szafie zawitały dwie pary botków.

* bardzo się cieszę, że jest tak ciepło, naprawdę! tu nie ma narzekania ;)

Pierwsze skórzane na słupku - bardzo wygodne i eleganckie :) [hala targowa, ale firma jest polska]


Druga para zaś do biegania co dzień na uczelni - potrafią "zrobić" cały strój :) [Deichmann]


\Trzecia para butów przybyła ostatnio. Wierzcie lub nie, ale na takie buty polowałam od miesiąca. Oryginalne "czeszki" z dostawą kosztowałyby niestety około 40-45zł. Te balerinki (trampkopodobne :D) znalazłam w "chińczyku" w moim rodzinnym mieście za jedyne 15zł. Idealne na rower!


Tyle butów. Mam w czym chodzić ;)

Skoro już kupiłam czerwone botki to przyszła mi ochota na czerwoną torebkę. Może nie całą czerwoną, bo chciałam, żeby była uniwersalna i mogła mi służyć na zmianę z kupioną w zeszłym roku.
Na allegro.pl znalazłam >aukcję<, gdzie można zamówić torebkę w kolorach z własnego wyboru - nie musiałam się długo zastanawiać - chcę (nad kolorami się zastanawiałam zdecydowanie dłużej ;)).
Torba przyszła wczoraj, dziś byłam z nią na uczelni i wiem, że będzie mi dobrze służyć. Jest ogromna i świetnie wykonana.


Dodatkowo na ten sam model w odmiennej konfiguracji skusiła się też moja Kuzynka (pozdrowienia dla Ciebie :*). Wybrała sobie takie kolorki:

napisz, czy Ci się podoba :D mi bardzo ;)
Pamiętacie moje weselne poszukiwania w zeszłym roku? W tym roku ten proces skrócił się maksymalnie  -weszłam do Pasażu, po godzinie wyszłam z sukienką.
Nigdy nie nosiłam sukienki kopertowej. Tej nie mogłam się oprzeć. Na pierwszy rzut oka nie wygląda zachęcająco - na żywo według mnie czaruje :)


Na koniec, a w zasadzie początek, bo zakup pochodzi z początku miesiąca i jest głównym sprawcą przymusowego oszczędzania - aparat :) Nie jest to lustrzanka, nie ma genialnych parametrów, ale jest MÓJ. Tyle mi wystarczy, a mam nadzieję, że Wam też :)


Tym samym oświadczam, że w kwietniu nie kupię już nic :)
A i w maju plany są nieco inne... ;)
Co dominowało u Was w kwietniu? Wymiana garderoby czy zakupy kosmetyczne?

poniedziałek, 9 lipca 2012

Powrót do życia

Dziewczęta!

To był ślub! Było pięknie!
Pogoda się udała, orkiestra była pierwszej klasy. Nikt nawet nie próbował się odchudzać ;)
Młodzi wyglądali fantastycznie.

Balowanie do białego rana.
A potem jeszcze jeden dzień.

Także dajcie mi troszkę czasu - dojdę do siebie i wrócę do regularnego pisania.
Na pocieszenie moje skromne zdjęcie z poprawin ;)
(wybaczcie mi zmęczenie, nie było łatwo - gorąco!)

Miłego dnia!

piątek, 22 czerwca 2012

Dalekie podróże - Azja i Afryka wg BeBeauty

Witajcie!
Na wstępie wybaczcie, że bywam tu ostatnio rzadziej. Tak, mam wakacje. Tak, mam wolne. Ale wróciłam do domu, a tu jest tyle do zrobienia! :)

Dzisiaj recenzja typu 2w1 na temat masełek z Biedronki. Możliwe, że są gdzieś jeszcze dostępne. Jak nie teraz, to podejrzewam, że jeszcze będą, bo za każdym razem robią furorę. Czy serio są takie super?

Na pomarańczowo co się tyczy Afryki, na różowo co się tyczy Azji ;) Na czarno tyczy się obu ;)

BeBeauty, Masło do ciała - Afryka i Azja

1. Opakowanie -  bardzo wygodne. Można bez problemu zużyć do końca masełko, wydobywa się z łatwością, przez swoją prostotę cieszy oko.

2. Konsystencja i kolor:
Afryka przypomina mi gęsty waniliowy budyń lub bardzo gęsty balsam, łatwo się rozsmarowuje, szybko się wchłania. Kolor ma waniliowy, brakuje mu tylko ziarenek waniliowych (jak pudding...)


Azja natomiast jest bardziej maślana, bardziej zbita, rozsmarowuje się trudniej, dłużej się wchłania. Kolor ma jak budyń malinowy, jasnoróżowy.


Konsystencja przekłada się na wydajność, o tym za chwilkę :)


3. Zapach:
Zapach Afryki jest ciepły, otulający, intensywny. Nadaje się gdy za oknem jest zimno, a nam zależy na rozgrzaniu. Nie będę się bawić w aromaty, bo nie wiem z czym mi się kojarzy, ale się nie nudzi ;)
Azja wita nas bardzo intensywnie pachnącymi kwiatami. Na początku zapach jest ładny, świeży, potem przechodzi w fazę męczącego zapachu kwiatowego środka do czyszczenia podłóg, żeby na końcu nieco zwietrzeć. Odurza.

4. Wydajność:
Afryka - wydajność standardowa, jak przy balsamach.
Azja - przez to, że się wolniej wchłania wystarczy mniejsza ilość do odpowiedniej aplikacji, przez co wydajność rośnie - moim zdaniem bardzo dobra. 

5. Działanie:
Afryka ma odżywiać - nawilża całkiem przyzwoicie,  nawilżenie trzyma się do następnego mycia (czasem nieco krócej). Zapach utrzymuje się na ciele kilka godzin. Szczególnego odżywienia nie zauważyłam.
Azja ma wygładzać - to masło jest GENIALNE. Faktycznie wygładza, napina skórę. Nawilżenie trzyma się spokojnie nawet dwa dni. I to wygładzenie... wyczuwalne :)

6. Opinia - masła to moje ulubione kosmetyki do nawilżania ciała - oba lubię, Afryka ma lżejszą konsystencję, ale cięższy zapach, Azja ma duszący kwiatowy zapach, ale działanie na medal. Jak znów się pojawią w ofercie z pewnością kupię :)

Cena: regularna 7,99zł / 200ml (tu rzuciłam się na Afrykę) ; po czasie obowiązywania gazetki 4,99zł (kupiłam tak Azję)
Składy:

___________________________________________________________________________________

Na koniec kolejny krok w przygotowaniach weselnych - sukienka na poprawiny! Kolor jest bardzo intensywny, cena była okazyjna. Uspokoję ją troszkę czarnymi butami i białym żakietem. Pozostaje kwestia biżuterii... I dodatki do sukienki weselnej ;)


 Jak mija Wam czas?
Wakacje czy może dopiero ostatnia prosta? ;)

piątek, 18 maja 2012

Lakiery po całości i o ciemnoskórym smerfie czyli sukienka na wesele :)

Witajcie dobrzy ludzie! :)
Za oknem zimno, ale słonecznie. Pogoda idealna na rower, co też skrzętnie wykorzystałam jadąc do centrum na moim treku i potem włócząc się po Wrocławiu też na jednośladzie. Jak ktoś jeszcze nie był - polecam!
Dzisiejszy post będzie proporcjonalny do ilości moich lakierów. Bo to właśnie od nich zaczynam.
Mieszczą się jeszcze w jednej szufladce. Nie jest źle. Ale na razie mówię sobie stop, trzeba coś zużyć (niewykonalne?).


W ciągu ostatnich dwóch tygodni przybyła do mnie taka armia. Pomyślicie sobie - wariatka. Ale mi trzeba było kolorów. Jak zaraz zobaczycie te lakiery wprowadziły trochę koloru do moich "nudnych" zbiorów :)
Także ten. No. Mam je wszystkie :)
Nudziaki i zaplątany pomarańcz od GR (moje ulubione zanim nabyłam te powyżej :)
Dwie czerwienie. Mam jeszcze jedną, to paskudztwo od Astora, ale wolę o nim nie myśleć, został w domu. Warto zwrócić uwagę na ten po lewej - różowo-czerwony - cudeńko :)
Kolejne nudziaki w jakichś innych odcieniach - pierwszy idealny na jesień i zimę, trzeciego praktycznie nie noszę, drugi lubię, choć czasem wychodzi jak cukierkowy róż :)
Mięta od GR i miedź od Magic Visage. Tego ostatniego już miała m w koszu z denkiem, bo stężał, ale zobaczymy, może coś jeszcze z niego wycisnę :)
Szaraki - trupi i ciemnoszary. Raczej na jesień i zimę.
Efekty specjalne - pękacz, do którego nie mogę się przekonać, matowy top, różowy brokat, złoty brokat.
Zadania specjalne: bezbarwny (do ratowania rajstop :D), Eveline 8w1, które robi mi za bazę i jakaś odżywka z Sensique.

I tyle.
Ilość do opanowania, same niskopółkowce (żeby nie powiedzieć, że z poziomu podłogi), ale jakościowo są całkiem niezłe. Powoli, będę opisywać i zdęciować każdy po kolei, także się spodziewajcie zalewu kolorowych i mniej kolorowych postów lakierowych.

A na koniec postęp, jaki dziś poczyniłam w sprawie przygotowań do wesela - kupiłam sukienkę! Jest ciemnoniebieska, jakby opalony smerf :) Trzeba ją czymś jasnym wykończyć i poszukać drugiej na poprawiny. Ale pierwszy krok zrobiony.
*Wybaczcie grymasy, jakoś nie mogłam wyczuć momentu i zrobić porządnej miny.  
** Ach ta wtyczka od laptopa w tle...

Trzymajcie się! Dobrego dnia!
I weekendu też ;)

A nie, jeszcze nie.
Jak już byłam na tym rowerze i zwiedzałam to znalazłam, gdzie można kupić stacjonarnie kosmetyki Paese, słynne szminki Celia Nude, wcierkę Jantar, odżywkę Kallos Latte, odżywkę Gloria...
Jeśli ktoś jest ciekawy to napiszcie - albo stworzę osobny post, albo odpiszę w komentarzu :)
Jeśli ktoś ma ochotę na coś i nie może tego dostać u siebie to też napiszcie - chętnie zakupię i wyślę :)
To teraz już koniec.
Idę jeść.
Ale nie za dużo, bo nie zmieszczę się w sukienkę ;)

środa, 2 maja 2012

Weselne poszukiwania - rozpoczęte :)

Wybaczcie, nadal nie mam jak zrobić zdjęć, więc będzie trochę gadaniny :)

W lipcu idę na wesele. W charakterze siostry Pana Młodego. W sumie to ie w charakterze, tylko w osobie. Mniejsza. Potrzeba mi przyodzienia!
Wchodzę sobie do galerii handlowych, ale nic mnie jakoś nie urzeka, bo nie wiem na co patrzeć. To za krótkie, to za długie, to zbyt przezroczyste...
Idę sobie na rynek, a tam mijam po raz setny tą samą sukienkę.
Siadam sobie do komputera i szukam inspiracji weselnych.
Plan:
Nie wyglądać tak:
* bez urazy dla miłośników** powyższego stylu, ja się tu nie odnajdę.
** istnieją tacy?!
Także no. Siadłam do Polyvore i wrzucam garstkę inspiracji.
 Szpilki od Jimiego Choo <3. Tu: niestety podane jako inspiracja.
A takie buciki to nawet widziałam dzisiaj.

Dziewczyny - podzielcie się!
W jakich butach najlepiej bawiłyście się na weselu - całą noc w szpilkach czy zmieniałyście na niższe?
Uderzyć kolorem sukienki czy butów?
A może uderzyć jednak fasonem?
Dodam, że jestem niewysoką blondynką, małobiuściastą, o szerokich biodrach.

Bardzo liczę na Wasze odpowiedzi :)
Pozdrawiam serdecznie i bardzo ciepło :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...