Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden rose. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2013

Kilka kropek na krzyż - pierwsze podejście do sondy

Jak wspominałam w poprzednim poście - dorobiłam się w końcu sondy do paznokci. Nie byłabym sobą, gdybym jej nie przetestowała od razu przy zmianie lakieru :)
A ponieważ dodatkowo przy uzupełnianiu wzornika przypomniałam sobie o lakierze, którego bardzo dawno już nie używałam powstało z tego połączenie, które świetnie nosi się i wygląda na paznokciach. Zresztą - oceńcie sami :)

Lakiery to:
Golden Rose serii Paris o numerze 225 (rodzaj jakby "mięty" z maleńkimi drobinkami)
oraz Joko serii Find your colour o numerze J142 - Coriander green

O ile drugi ma fantastyczny pędzelek, dobrą konsystencję i świetne krycie, o tyle pierwszy nieco wygrywa z nim trwałością.

Mani na paznokciach ma trzy dni (imprez, sprzątania, mycia z użyciem detergentów silniejszych niż płyn do naczyń ;)) - na ciemniejszym lakierze widać już nieco starte końcówki.

lakiery na wzorniku - 2 warstwy

i kilka kropek.

Pozwolę sobie łaskawie pominąć milczeniem fakt kiedy kropki powinno się robić (nie, Meraja, nie na suchym lakierze...). Jak na pierwszy raz - jestem zadowolona. Coś czuję, że często będę tej sondy używać... ;)
Może być?

czwartek, 4 kwietnia 2013

Paleta na wiosnę

Wracam :)
Po pracy z lustrzanką i bardziej zaawansowaną cyfrówką, w moim domu na stałe zamieszkał kompakt. Zwykły, prosty kompakt. Jesteśmy znów na etapie docierania się, także darujcie mi - niedługo się nauczę :)

Ostatnim razem paletę lakierów na jesień przedstawiałam Wam przy fantastycznym słońcu. Tymczasem od tygodnia jest pochmurno, śnieg leży na chodnikach... Nieważne, przedstawiam Wam kolory na wiosnę :)

W ogóle:

zauważyłyście, że ułożyły się w serduszko? :D no dobra... była moja skromna ingerencja w uszku prawym.

W szczególe:

1. NUDE - zdecydowanie moja ulubiona kategoria - każdy z tych lakierów na paznokciach prezentuje się lekko i niezobowiązująco - nie rzuca się w oczy :) Kiedy nie umiem się zdecydować na jaki kolor pomalować paznokcie zawsze wybieram jeden z nich.
Od lewej: Peaches & cream (Wibo); Iced Latte (essence); Hazelnut cream pie (essence); lakier, który utracił naklejkę z numerem w pewnych okolicznościach (Vollare)

2. CO DLA KOGO MIĘTA - jedni (w tym ja) pistację nazywają miętą. Inni zielono-turkusowy, jeszcze inni piękny szmaragd. Jak zwał, tak zwał, wszystkie te kolory z pewnością będą częstymi gośćmi na moich paznokciach.
Od lewej: Coriander green (Joko); 225 (Golden Rose); Mint sorbet (Wibo)

3. WIOSENNA ŁĄKA - tu znalazł się fiołek pokazywany ostatnio, tu też trafiła pomarańczka, która zimą źle wyglądała na paznokciach. Do tego worka wrzuciłam też różową i malinową czerwień. Ostatnio mało nosiłam czerwieni na paznokciach - czas to zmienić!
Od lewej: 556 (Ados); no-number (Safari); 344 (Miss Sporty), 412 (Wibo)

4. GO GO COLOR RANGERS!* - może nie w wersji total, ale z pewnością w formie akcentów będę przemycać żywe kolory. Ta seria, jak już pewnie wiecie bardzo przypadła mi do gustu :)
Od lewej: 6, 5, 2, 1, 4, 3 (Wibo)

Zmieniacie kolory lakierów w zależności od pór roku? Czy może w Waszych zbiorach królują na tyle uniwersalne odcienie, że mogą być noszone cały rok? :)


*kto pamięta Power Rangers? :D


piątek, 18 maja 2012

Lakiery po całości i o ciemnoskórym smerfie czyli sukienka na wesele :)

Witajcie dobrzy ludzie! :)
Za oknem zimno, ale słonecznie. Pogoda idealna na rower, co też skrzętnie wykorzystałam jadąc do centrum na moim treku i potem włócząc się po Wrocławiu też na jednośladzie. Jak ktoś jeszcze nie był - polecam!
Dzisiejszy post będzie proporcjonalny do ilości moich lakierów. Bo to właśnie od nich zaczynam.
Mieszczą się jeszcze w jednej szufladce. Nie jest źle. Ale na razie mówię sobie stop, trzeba coś zużyć (niewykonalne?).


W ciągu ostatnich dwóch tygodni przybyła do mnie taka armia. Pomyślicie sobie - wariatka. Ale mi trzeba było kolorów. Jak zaraz zobaczycie te lakiery wprowadziły trochę koloru do moich "nudnych" zbiorów :)
Także ten. No. Mam je wszystkie :)
Nudziaki i zaplątany pomarańcz od GR (moje ulubione zanim nabyłam te powyżej :)
Dwie czerwienie. Mam jeszcze jedną, to paskudztwo od Astora, ale wolę o nim nie myśleć, został w domu. Warto zwrócić uwagę na ten po lewej - różowo-czerwony - cudeńko :)
Kolejne nudziaki w jakichś innych odcieniach - pierwszy idealny na jesień i zimę, trzeciego praktycznie nie noszę, drugi lubię, choć czasem wychodzi jak cukierkowy róż :)
Mięta od GR i miedź od Magic Visage. Tego ostatniego już miała m w koszu z denkiem, bo stężał, ale zobaczymy, może coś jeszcze z niego wycisnę :)
Szaraki - trupi i ciemnoszary. Raczej na jesień i zimę.
Efekty specjalne - pękacz, do którego nie mogę się przekonać, matowy top, różowy brokat, złoty brokat.
Zadania specjalne: bezbarwny (do ratowania rajstop :D), Eveline 8w1, które robi mi za bazę i jakaś odżywka z Sensique.

I tyle.
Ilość do opanowania, same niskopółkowce (żeby nie powiedzieć, że z poziomu podłogi), ale jakościowo są całkiem niezłe. Powoli, będę opisywać i zdęciować każdy po kolei, także się spodziewajcie zalewu kolorowych i mniej kolorowych postów lakierowych.

A na koniec postęp, jaki dziś poczyniłam w sprawie przygotowań do wesela - kupiłam sukienkę! Jest ciemnoniebieska, jakby opalony smerf :) Trzeba ją czymś jasnym wykończyć i poszukać drugiej na poprawiny. Ale pierwszy krok zrobiony.
*Wybaczcie grymasy, jakoś nie mogłam wyczuć momentu i zrobić porządnej miny.  
** Ach ta wtyczka od laptopa w tle...

Trzymajcie się! Dobrego dnia!
I weekendu też ;)

A nie, jeszcze nie.
Jak już byłam na tym rowerze i zwiedzałam to znalazłam, gdzie można kupić stacjonarnie kosmetyki Paese, słynne szminki Celia Nude, wcierkę Jantar, odżywkę Kallos Latte, odżywkę Gloria...
Jeśli ktoś jest ciekawy to napiszcie - albo stworzę osobny post, albo odpiszę w komentarzu :)
Jeśli ktoś ma ochotę na coś i nie może tego dostać u siebie to też napiszcie - chętnie zakupię i wyślę :)
To teraz już koniec.
Idę jeść.
Ale nie za dużo, bo nie zmieszczę się w sukienkę ;)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...