Wybaczcie, nadal nie mam jak zrobić zdjęć, więc będzie trochę gadaniny :)
W lipcu idę na wesele. W charakterze siostry Pana Młodego. W sumie to ie w charakterze, tylko w osobie. Mniejsza. Potrzeba mi przyodzienia!
Wchodzę sobie do galerii handlowych, ale nic mnie jakoś nie urzeka, bo nie wiem na co patrzeć. To za krótkie, to za długie, to zbyt przezroczyste...
Idę sobie na rynek, a tam mijam po raz setny tą samą sukienkę.
Siadam sobie do komputera i szukam inspiracji weselnych.
Plan:
Nie wyglądać tak:
* bez urazy dla miłośników** powyższego stylu, ja się tu nie odnajdę.
** istnieją tacy?!
Także no. Siadłam do Polyvore i wrzucam garstkę inspiracji.
Szpilki od Jimiego Choo <3. Tu: niestety podane jako inspiracja.
A takie buciki to nawet widziałam dzisiaj.
Dziewczyny - podzielcie się!
W jakich butach najlepiej bawiłyście się na weselu - całą noc w szpilkach czy zmieniałyście na niższe?
Uderzyć kolorem sukienki czy butów?
A może uderzyć jednak fasonem?
Dodam, że jestem niewysoką blondynką, małobiuściastą, o szerokich biodrach.
Bardzo liczę na Wasze odpowiedzi :)
Pozdrawiam serdecznie i bardzo ciepło :)






