poniedziałek, 23 lipca 2012

Pakowanie kosmetyczki - praktyka oraz kilka słów o tym, jak lakier nie powinien wyglądać

Jutro po wschodzie słońca wyjeżdżam z M. nad morze na kilka dni (jakoś 5 :)).
Zabierając się do pakowania wczoraj wieczorem pomyślałam sobie "Dobra, pisałaś tyle ciekawych sposobów - zobaczymy jak poradzisz sobie w praktyce".

Kosmetyczka waży tyle, co zawsze przy takich wyjazdach. Kosmetyków jest jednak trzy (!!) razy więcej (niż brałam w zeszłym roku), za to w mniejszych objętościach :)

Co zabieram?

Sporo, kosmetyki od słońca, do wszystkiego - sporo, prawda?

Zobaczmy jak to wygląda po przejściu przez moje ręce:

Taki zestaw bez problemu mieści się w średniej wielkości kosmetyczce - zadanie wykonane!

Czego nie udało mi się zmniejszyć?
Pasta już jest w miniaturce. Chusteczki są bardzo uniwersalne i przydają się do wszystkiego.
Suchy szampon wymaga podciśnienia, antyperspirantu nie zdradzam od kilku lat. Lakierowy zestaw naprawczy biorę jakby nagle morska woda zjadła mi cztery warstwy emalii, które dzisiaj zaaplikuję :D

Dobrze, a co z kolorówką?

Znów wszystko to, czego używam na co dzień z pominięciem żelowego eyelinera, który może jednak dorzucę. Plus najczęściej używane pędzle. Aż się prosi o zabranie podróżnego zestawu z EcoTools do oczu... ale ten wakacje spędzi raczej w domu :)
___________________________________________________________________________________

Robiłam wczoraj przegląd starych lakierów. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, kiedy lakier należy zutylizować to podpowiadam.
Rozwarstwienie

Rozwarstwienie przypadek skrajny.

Ten pan pozostał niewzruszony, niezależnie od grawitacji.
Natomiast znalazłam perełkę - myślałam, że będzie do wyrzucenia, a ona nówka sztuka!
Obecnie jedyny lakier Safari jaki posiadam nadający się do użycia :)

   
Zupełnie niepozorny. 

Na paznokciach przekształca się w czerwień z malinowymi tonami.
Na zdjęciach Eveline 8w1 + JEDNA warstwa Safari + Seche Vite
___________________________________________________________________________________

Tymczasem ja znikam pakować się do końca :) I może przygotować notkę na "nieobecność" :)
Miłego dnia! I dobrej pogody ;)

30 komentarzy:

  1. Sporo tego :) miłego pakowania :P o ile pakowanie miłe być może..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wyjeżdżam w piątek, więc misja pakowanie ciągle przede mną. Liczę, że pójdzie mi tak dobrze jak Tobie :) Udanego wypoczynku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miłego wyjazdu, oby Wam pogoda dopisała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, prognozy są pomyślne :)

      Usuń
  4. niedawno też przejrzałam swoje zbiory lakierowe i musiałam kilka z nich wyrzucić.
    udanego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis :) Sama się za głowę złapałam jak ostatnio na dwudniowy wyjazd zabrałam pełne 200ml mleczko do twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam brać kosmetyki, które się kończą, ale doszłam do wniosku, że nie warto wozić pustych opakowań :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. To miłego wyjazdu :D i odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam to samo, wezmę to, o jeszcze to, i to też mi się przyda.. a potem.. nagle ot tak, wychodzi góra rzeczy do zabrania :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego :D Ja uwielbiam się pakować, wiem, że to dziwne, ale zawsze pakowanie się na wyjazdy sprawia mi frajdę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo :) zaczęło się od czasów studenckich ;)

      Usuń
  9. ostatnimi dniami główkuję i główkuję co i w jakiej formie wziąć na woodstock, to jest dopiero wyzwanie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lagoena - jak najmniej. Zasada tyczy się głównie ubrań :D
      I TY baw się dobrze - Woodstock to nie lada przeżycie, ale też wyzwanie ;)

      Usuń
    2. w zeszłym roku pojechałam na takim spontanie, że nawet nie miałam czasu pomyśleć, a ze wszystkim dałam radę :D
      dzięki :*

      Usuń
  10. Och, a mnie pakowanie czeka jutro. No i też jadę nad morze :D i właśnie też mam nadzieje, że morska woda nie zadziała na moje paznokcie jak chlorowana woda w basenie, czyli lakier nie zacznie odpadać płatami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje mam zamiar wyposażyć pancernie :D
      tylko na kolor nie mogę się zdecydować :)

      Usuń
  11. Ja nigdy nie wiem co mam ze sobą wziąć..
    Stoję przed szafą pełną ubrań i myślę :))

    Jeżeli chodzi o kosmetyki to ja też korzystam z miniaturek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja ukochana odżywka artiste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po cichu przyznam, że chyba też zaczynam ją lubić - choć na razie mieszam ze wszystkim, co się da i efekty są super :)

      Usuń
  13. Bardzo przyjemny kolorek! :) I podziwiam, że tak dobrze Ci idzie pakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. zadanie wykonane:) udanego wyjazdu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyjemnego urlopu, ładny kolorek lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja w czwartek też wyjeżdżam nad morze i pakowanie przede mną, pozdrawiam i życzę udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. aaa ja bym polemizowala co do rozwarstwiania bo np spora czesc nowych lakierow czy to Orly czy china glaze sie rozwarstwia a nie swiadczy to o tym ze sa juz popsute ;) niektore lakiery tak maja po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo, moje pakowanie pewnie też by składało się z tylu kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ja dzisiaj zajrzalam do swojej kosmetyczki z lakierami i tez kilka takich znalzlam i jeszcze gorszych... wyladowaly w koszu ;/ jutro musze dokupic hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie ilość wyszła w sam raz ;) Wyjeżdżam w piątek,chyba wezmę z ciebie przykład co do pakowania.

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...