czwartek, 15 marca 2012

TAGowo - odpoczynkowo :)

Dzisiaj dwa TAGi w parze. Takie, coby się czegoś o blogerce dowiedzieć ;)

Zasady tagu:
1) Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady
2) Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy w Twoim wyglądzie, na których punkcie masz małe obsesje;)
3) Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych;)
4) Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego elementu ciała.
5) Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.
Otagowana zostałam przez  hoshi777 - dziękuję serdecznie :)
I kilka moich obsesji (tak sobie myślę już od kilku dni i coś konstruktywnego nawet wysnułam):
1) Zęby - mam żółte zęby. I nie dlatego, że o nie nie dbam, bo jestem zaprzyjaźniona z czym trzeba w tej kwestii, ja po prostu mam żółtą kość zębową (tak to się nazywa?). Ząbki mam zdrowe, tyle, że żółte. Myślę nad ich wybieleniem, ale boję się uwrażliwienia moich i tak wrażliwych dziąseł. A uwielbiam się uśmiechać...
2) Paznokcie - lubię mieć raczej krótkie niż długie paznokcie - rosną sobie grzecznie przez dwa-trzy tygodnie i ścinam je na maksymalnie krótko, gdyż po prostu zaczynają mi przeszkadzać. Bardzo lubię mieć je pomalowane tak, aby błyszczały się pięknie. Nie dzierżę też jak ktoś ma długie paznokcie u nóg (brr... takie wystające za opuszkę...).

3) Waga - zaczęło się od zakładu z zeszłego roku, że schudnę blisko 8kg (z 60 do 52kg). Wszystko ze mnie leciało, gdy doszłam do 53. Od tamtej pory utrzymuję się na poziomie około 55kg. Było to wręcz obsesyjne, ale wyjechałam na studia (nie, nie schudłam, ale nie mam tu wagi :)

4) Włosy - od kiedy pamiętam moje włosy rosną w ślimaczym tempie - podczas, gdy niektóre dziewczynki miały włosy do pasa mi urosły ledwie do linii brody... Marzę o tym, aby były zdrowe i zadbane i kiedyś sięgnęły pasa (to jakaś zaklęta długość, nigdy jeszcze nie udało mi się do niej dojść).

5) Cera - moja jest bezproblemowa. Ale jak już się zdarzy wysyp to zamienia się w wyspę wulkaniczną. Na dodatek wrocławska woda zapycha niemiłosiernie, więc robię wszystko, co się da, aby utrzymać twarz w ryzach. Jak na razie się udaje - nie używam w ogóle podkładu ;)





I drugi TAG, poniekąd powiązany z pierwszym :)


Zasady zabawy:
1. Umieścić link do bloga osoby, od której otrzymałam nominację,
2. Wkleić logo na swoim blogu,
3. Napisać 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie,
4. Otagować kolejnych 10 osób.

oTAGowała mnie tym razem morenita - dziękuję Ci bardzo i zapraszam Was na jej bloga :)

Tak więc (nie zaczyna się zdania od tak więc...) - po prostu, zacznijmy :)
Pierwsze:
Mam fioła na punkcie Indii i indyjskiego kina. Bywały tygodnie, kiedy oglądałam dwa - trzy filmy. Nazwiska hinduskich aktorów znałam na pamięć, tak samo jak tytuły filmów w oryginale. Mam w domu 3 saree, z czwartego miałam szytą sukienkę na studniówkę. Spodni typu salwar mam chyba z 7 par (moje ulubione!). Nad moim stołem wisi wielki obraz z hinduską kobietą.

Drugie: (związane z pierwszym)
Lubię prasować. Ale tylko w określonych warunkach. Rozkładam deskę, ustawiam film (patrz:pierwsze) i przez 3 godziny potrafię bez przerwy stać i prasować. Film bez prasowania tak samo jak prasowanie bez filmu jest żadną przyjemnością. Najlepiej prasuje mi się przy filmach z napisami - lepiej się skupiam i na filmie i na prasowaniu.

Trzecie:
Mam blisko 70 par kolczyków. Są wśród nich słoneczniki, pompony, spinacze, klucze, kwiaty, motylki, jabłuszka i wiele, wiele innych... Lubię kolczyki, które widać, duże i lekkie. Nie noszę za to żadnych wisiorków, pierścionków i bransoletek (tylko zegarek). Tu pragnę wspomnieć, że baardzo spora część pochodzi od Mojego M. :)

Czwarte:
Należę do pokolenia, dla którego telefony komórkowe mogłyby nie istnieć. Uwielbiam pisać listy, wysyłać je, albo dawać adresatowi do ręki. Wkładam w nie całe serce. A kiedy czasem na uczelnię zdarza mi się zapomnieć telefonu... Cóż, czuję się wolnym człowiekiem! (choć nie ukrywam, że czasem się jednak przydaje ;)

Piąte:
Mając lat 14 założyłam się z bratem o arbuza, że urosnę do 165cm. Dostałam arbuza, w dowodzie widnieje zacne 162cm :D

Szóste:
Jestem miszczem słowotwórstwa :D jak pewnie daje się zauważyć często wymyślam własne określenia. Zdarza mi się ostatnio też często (nieświadomie!), że zamieniają mi się pierwsze literki w słowach (przykład: guje żumę zamiast żuję gumę tudzież boga mnie noli zamiast boli mnie noga). Podoba mi się język polski i lubię pełną jego gamę słownictwa.

Siódme:
Bardzo łatwo się rozpraszam. Często gubię wątek. Sprawia mi to pewną trudność (teraz właśnie siedzę i się uczę do koła - jak widać :D), ale staram się z tym walczyć :)

Ale się rozpisałam!
Do zabawy zapraszam każdego, kto jeszcze nie robił tych TAGów, gdyż po prostu nie mam akurat teraz czasu przeglądać całych Waszych blogów (bo staram się to robić na bieżąco ;)
Miłego prawie-wiosennego wieczoru! :)

12 komentarzy:

  1. jesli chcesz wybielić to polecam blendamed white strips :)P działają i w superpharmie mozna czesto w promocji dostac tanio(ok 30zł) komplet na 14 dni kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam też o białej perle, że działa, ale uwrażliwia... myślę, że jednak się kiedyś w końcu w sobie zbiorę i spełnię marzenie o białych ząbkach :)

      Usuń
  2. Hehe, Ty tu z dwoma tagami, a ja Ci posyłam trzeci: http://impresjeiekspresje.blogspot.com/2012/03/tag-musze-to-miec.html Zapraszam do zabawy ;))
    Ps. Stosowałam i Białą perłę i paseczki blednamedu i powiem tak - paseczki są do bani! Miałam co prawdą tę tańszą wersję, ale efektów nie dały zupełnie żadnych. Biała Perła za to wybieliła mi ładnie ząbki, nawet się świeciły :D I wzmocniła mi je, za co byłam jej wdzięczna i nawet zniosłam te niewygodne szczęki do końca :)
    Ale jeśli masz taki kolor zębów po prostu to nie wiem czy takie zabiegi Ci zęby wybielą...
    PS2. Też lubię prasować xd

    OdpowiedzUsuń
  3. ożesz Ty ! brata tak oszukać o 3cm za arbuza ? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wiedzę że mamy bardzo podobne priorytety :) a co do problemów z żółtymi zębami polecam jak poprzedniczka paski blendamed :)

    OdpowiedzUsuń
  5. co do zębów i paznokci:: mam w 1000000000000000000% tak samo ;o

    OdpowiedzUsuń
  6. Studia bez wagi są najlepsze. :D Po co ona komu? :D
    Hahaha, a ten zakład o arbuza mnie rozbawił do łez.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wrocławska woda... jedna z gorszych wód z kranu, z jaką miałam i jeszcze mam styczność:/ albo w oczyszczalni przesadzą z chlorem albo wrzucą o jedną łopatę za mało:/ grrr:/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mart się , na zęby polecam paski blendamed a na włosy , maskę do włosów Wax ( naprawdę dobra :*)

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. ojjj chyba muszę się z kimś założyć tak jak ty bo nie mogę zrzucić kilku kilogramów ;( a teraz na wiosne by sie przydalo ;)

    pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie piszesz , podoba mi się . Zapraszam . Spodoba ci się mój profil - obserwuj .

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...