Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatch. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 stycznia 2013

Inglot - swatche moich cieni :)

Ponieważ światło dzisiaj było przyzwoite, a cienie Inglot naprawdę są warte uwagi wrzucam swatche. Z siódemki zrobiło się 21 :) cienie na każdą okazję, choć na kilka mam jeszcze oko. Ale to za jakiś czas :)
ENJOY! (wybaczcie zmienioną kolejność... ale uwielbiam je przestawiać :))

Na koniec mam do Was pytanie - poszukuję pędzla do różu/bronzera/rozświetlacza. Obecnie mam tylko dwa pędzelki z EcoTools i czasem naprawdę stwierdzam, że jeszcze jeden by się przydał. Co polecacie? Lepszy skośny czy jajko? Pomóżcie! :)

środa, 4 kwietnia 2012

Dziewczyna w fiolecie, Ciepła czekolada i Mgliste spojrzenie - High Definition od Hean -

Jest Was coraz więcej, moje drogie :) Dziękuję Wam bardzo, bardzo mocno za każdy pozostawiony komentarz - sprawia mi to ogromną radość i motywuje do dalszego pisania :) Jeśli macie jakieś uwagi, prośby, zażalenia, piszcie śmiało, a postaram się coś wymyślić.

Ponadto, jeśli macie coś wymarzonego, a nie możecie tego nigdzie dostać - piszcie! Jestem w stanie znaleźć wiele marek, które na ogół są ciężko dostępne :) O jednej z nich właśnie dziś.

Jeśli mam wymienić ulubioną firmę od kolorówki - bez wahania - Hean i Inglot. Oto dlaczego:


Hean, High Definition Eyeshadow (Poczwórne cienie do powiek)

tutaj wszystkie warianty kolorystyczne.

Od producenta:
Intensywnie napigmentowane trwałe cienie do powiek.
Wysokie nasycenie cieni pigmentem gwarantuje optymalne odwzorowanie koloru na powiece. Aksamitnie miękkie i trwałe, dobrze przylegają do powieki. 


Na zdjęciu dwie, bo trzecia została w domu :)
Moimi oczami:
1. Opakowanie - mam tę starszą, moim zdaniem bardziej elegancką wersję ze skromnym napisem. Otwiera się bez problemów. Załączona pacynka (gdzie jest pacynka?)... właśnie :)
2. Konsystencja - cienie są bardzo pudrowe, uwielbiają się pylić, dlatego opakowania są wiecznie obsypane cieniami (dodam, że do nakładania używam pędzli niskopółkowych). Nie znikają na powiece, blendują się bez problemów.
3. Trwałość - właśnie. Specjalnie do tych cieni chyba została stworzona baza Stay On. Bez bazy wytrzymują max 2 godziny, rolują się w załamaniu powieki. Baza załatwia sprawę - trzymają się cąły dzień bez trudu.
4. Kolory - mam trzy paletki i teraz kilka słów na temat kolorów w nich zawartych. (uwaga, zdjęć będzie hurtowo :)

405 Hot Chocolate
zamawiałam ze strony producenta i niestety cień tonujący przyszedł ukruszony. zebrałam ukruszoną część do słoiczka, dlatego widać teraz ubytek.


Cień bazowy - jasny, rozbielony beż, matowy
Cień dzienny - piękny! jasna brzoskwinia, matowy (trzeba się nieco natrudzić, aby był prawdziwie widoczny
Cień wieczorowy - perłowy, ciepły brąz (jak dla mnie nazwanie ich cieniami wieczorowymi mija się z celem, właśnie tej pozycji używam najczęściej :)
Cień tonujący - ciemna czekolada deserowa, matowy
Opinia: używana bardzo często - lubię wszystkie cienie, w zasadzie ta paletka wystarczy mi do szczęścia - absolutny mus jeśli idzie o HD.

wybaczcie jakość tego zdjęcia... chyba mnie zamgliło ;)

406  Smokey Eye


Cień bazowy - jasny szary, matowy
Cień dzienny - ciemny grafit, matowy (trzeba używać z rozwagą, bo z dziennym cieniem ma niewiele wspólnego)
Cień wieczorowy - perłowe sreberko (znów dosyć często używana)
Cień tonujący - czerń matowa o niezłej pigmentacji (do kresek na mokro w sam raz)
Opinia: myślałam, że będę używać jej częściej. tymczasem sięgam po nią rzadko, może kiedyś zrobię tylko nią prawdziwe smokey eye.


407 Violet Chic
na tym zdjęciu widać, jak intensywnie pylą, brzegi opakowania przetarłam, wnętrza już nie :)


Cień bazowy - jasny róż, perła (świetne rozświetlenie)
Cień dzienny - chłodny fiolet, perłowy
Cień wieczorowy - bardzo podobny do poprzedniego, jakby nieco jaśniejszy perłowy fiolet
Cień tonujący - ciemna granatowo-fioletowa perła
Opinia: szkoda, że wszystkie cienie są perłowe, aż takiego blasku mi nie trzeba. ale oddałam Mamie i u niej spisuje się świetnie :)


Ogółem: bardzo lubię te cienie - bardzo fajna jakość za niewielkie pieniążki - warto chociaż spróbować :)

Cena: 10,49zł na stronie producenta; waha się do 15zł w sklepach stacjonarnych

Miałyście? Słyszałyście?
Jak u Was z dostępnością Heana? Bo ja znalazłam (ciągle coś znajduję :D) miejsce, gdzie można dostać te cienie stacjonarnie, nawet są testery :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...