niedziela, 10 lutego 2013

Zakupy zza Nysy :)

Wróciłam, choć tylko na chwilkę, bo jeszcze tydzień mam ferie po zaliczonej sesji i mam zamiar to dobrze wykorzystać ;)
Jak wspominałam byłam u Babci, a po drodze udało mi się wyskoczyć do Gorlitz z moją Kuzynką (Kochana, dzięki Ci!), przez co obie mało nie zbankrutowałyśmy :D

Zakupy nie trwały długo, w sumie nie są duże, powiedziałabym raczej, że planowane od dawna. Za cel stawiam sobie teraz zużycie tego, co mam na półkach, aby za pół roku móc znowu pojechać i uzupełnić zapasy. 

Przy okazji muszę napisać, że design kosmetyków Balea i Alverde mnie urzeka swoją prostotą - czy zbiór takich opakowań nie wygląda optymistycznie? :)


Co przybyło?

Najlepsze żele jakich w życiu używałam - żele od Balea. Miałam dwa i wiem, że zawsze jak będę w pobliżu będę kupować następne :)
Tym razem makaroniki z wiśnią (już w grudniu wiedziałam, że muszę je mieć, pozostawało mi tylko mieć nadzieję, że do lutego nie znikną z półek :)) i guawa.
Oba po 300ml, oba po 0,65 euro (!).











Moja Isana z olejkiem babassu dobija powoli dna (powoli, bo mi szkoda ;)), a na moich półkach nie stała żadna inna prosta odżywka. Chwyciłam więc z półki dwie odżywki z Balei - jedna z kokosem i kwiatem tiare, a druga z mango i aloesem. Na KWC brak opinii - będziemy testować :D
Ponownie - obie po 300ml i obie po 0,65 euro.










Na koniec smakołyki z Alverde. Szampon, o którym czytałam u Karminowych ust - po takiej recenzji musiałam go wziąć, a ponieważ do codziennego mycia włosów mam tylko żel z babydream, bo reszta jest mocniejsza nie wahałam się nawet - jabłko i papaja - 300ml za 2,45 euro.
Olejek do włosów z porzeczką się nie sprawdził, więc postanowiłam dać szansę olejkowi z olejem arganowym - 50ml za 2,95 euro (ciekawostka - tyle samo kosztowało 100ml porzeczkowego :))
Na koniec do koszyka wpadła pomadka ochronna mandarynka i wanilia - ponieważ używanie Carmexu przy minusowej temperaturze, śniegu i wietrze nie jest najlepszym pomysłem, a 1,15 euro to nie majątek :))




Kupiłam oprócz tego jeszcze nieco chemii gospodarczej. Jak widać niewiele wzięłam, ale suma sumarum też niewiele zapłaciłam :)

Znacie te produkty? A może coś od dawna jest na Waszej liście małych marzeń? :)

37 komentarzy:

  1. uwielbiam tą kokosową odżywkę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio lubię zapach kokosu w kosmetykach, ale użyłam jej dziś po raz pierwszy i coś czuję, że bardzo się polubimy :)

      Usuń
    2. z pewnością będziesz zadowolona :)

      Usuń
    3. Mnie właśnie najbardziej zaciekawiła z całych Twoich zakupów :D

      Usuń
  2. miałam jechać jutro lub pojutrze do Niemiec, ale chyba się nie uda :/ no i uda, bo od środy mam już II semestr :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam bywam raz na pół roku... ale zawsze coś :) moja uczelnia wraca 18-ego, jeszcze wiele planów przede mną ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam olejek z Alverde migdał i argan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że też go polubię :) a używasz do klasycznego olejowania? bo mam w planach przeznaczyć go do końcówek :)

      Usuń
  4. wspaniałe zakupy, myślę, ze będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten olejek do włosów i tę pomadkę :)
    Są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na tę pomadkę, ale przebitki cenowe na allegro mnie zniechęcają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego mając przed oczyma te ceny i wizję wyjazdu do dm wiedziałam już, że poczekam ;)

      Usuń
  7. do mnie przyjadą na święta Wielkanocne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejciu, jak ja bym chciała pojechać do Dm.... Właśnie kończę ten wiśniowy żel - ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zoila - za pół roku. zbieraj złotówki i szukaj niskiego kursu euro :)

      Usuń
  9. tak właśnie myślimy sobie o małym wypadzie z MissEs w celu czysto zakupowym ;) Zdecydowanie takie dobroci trafiłyby do mojego koszyka. Tak to ja mogę bankrutować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jasne, bo po co mnie odwiedzać, no po co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do B. było mi dalekoo... bo to wcale nie tak blisko wbrew pozorom :)

      Usuń
  11. Zazdroszcze udanego wypadu i zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, w razie czego można zwracać się do Ciebie po B. i A.? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dzięki koleżance z Twoich okolic olejek arganowy niedługo będzie mój :D i nie tylko on :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ich żele pod prysznic. Miałam kilka i muszę przyznać, że ten z Guavą to jeden z moich ulubionych. Pięknie pachnie!
    Nie przeszkadza Ci zapach tej kokosowej odżywki? Mam z tej serii szampon, i mimo że bardzo lubię kokos to nie mogę znieść jego zapachu;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o dziwo nie przeszkadza i nie męczy - ale przyznaję, że zaryzykowałam biorąc odżywkę kokosową kiedy nie lubię słodkich zapachów :)

      Usuń
  15. Żele z Balea są moim odkryciem 2012 r. Uwielbiam je. Mam nadzieję, że wszystkie kosmetyki się u Ciebie sprawdzą. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim też! kosztują grosze i ich jedynym minusem jest to, że nie ma ich u nas :)

      Usuń
  16. Świetne zakupy :) Zazdroszczę wypadu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super zakupy! Sama mam zamiar wybrać się na zakupy do Niemiec - jednak najpierw muszę zużyć swoje kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wiśnia i makaroniki mam balsam ;) i cudnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mialam odzywke balei, te z mango - beznadzieja. nic nie robi, konsystencja jak kisiel rzadki, ale to sie da przelknac.efekt zaden. zaden. teraz mam druga, taka podobna ale z jakims innym owocem (nie znam niemieckiego) ale nie kokos, zastanawiam sie czy to tez bedzie badziewie. napalilam sie jak szczerbaty na suchary i wiem, ze akurat te odzywki to rzeczywiscie bardzo tania rzecz.

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...