Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okulary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okulary. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 grudnia 2012

Post Fimoo-wany - gdy potrzeba a nie bardzo można.

Witajcie!

Czy u Was za oknem też jest tak ponuro? Pogoda nie zachęca do wychodzenia z domu. A to oznacza, że pewnie większość dnia spędzę nad książkami. Przy dosyć kiepskim oświetleniu.
Co z pewnością nie jest zdrowe dla oczu.
O czym doskonale wiem, bo muszę nosić okulary.

Wprawdzie wada nie jest duża (po ćwiartce na oko), ale uciążliwa. Objawia się to słabą akomodacją oka - gdy patrzę blisko i podniosę wzrok to nie mogę złapać ostrości.

Okulary o takiej mocy szkieł noszę od blisko 6 lat (co oznacza, że wyrabiane były jak miałam lat 14 i wyglądałam zdecydowanie bardziej dziecinnie). Ostatnio jednak byłam na badaniach i wada pogłębiła się do -0,5. Takie też okulary wyrobiłam w salonie optycznym pod koniec września tego roku.

Na wykłady - jak znalazł, ale do codziennej nauki - za mocne! Wróciłam do swoich starych, dziecinnych. A ponieważ muszę je nosić praktycznie cały czas... Są po prostu już za małe. Potrzeba mi było nowych. Nie mogłam sobie pozwolić na drugie okulary od optyka, bo są drogie, a ja dwa miesiące temu wyrabiałam nowe...

Z pomocą przyszła mi fala, która zalała blogoferę - Firmoo.com
Pomyślałam, co mi szkodzi? Może być tylko lepiej :)

Jeśli ktoś jakimś cudem jeszcze nie słyszał o Firmoo - to firma, która za cel postawiła sobie, aby każdy kto okularów potrzebuje mógł je dostać, najlepsza jakość za minimalną cenę - idealnie!

Siedziałam nad tym długo wybierając oprawki. Od zawsze noszę "połówki" - z oprawką tylko u góry. Tu wycelowałam w bezoprawkowe, nie było, to zamówiłam pełne. Ryzyk fizyk - jak lecieć to na maksa :D Moje oprawki to: #SD2320 w wersji Black/Clear



W czwartek okulary wyleciały z Chin.
W poniedziałek był u mnie. Cud normalnie! Poczta Polska się chowa :D


I tu - przyznam szczerze, że nie odważyłabym się kupić swoich pierwszych okularów przez Internet. Bałabym się złego dopasowania. Wszystkie podane wymiary mierzyłam do posiadanych okularów (brawa dla firmy za szczegółowy opis!), dodatkowo pasowałam do zdjęcia.

Pierwszego dnia myślałam, że będą do niczego, ale to kwestia jednego dnia - przestawienia wzroku na nowe szkła. Jakościowo - bardzo dobre! Oprawki są solidne, szkła przejrzyste, etui dzielnie chroni przed uszkodzeniem.



Nie dopatrzyłam się antyrefleksu (błąd! posiadają antyrefleks!), jednak mimo to wypadają słąbiej w pracy z komputerem niż moje stare okularki.




Poza tym, nie mam im absolutnie nic do zarzucenia. POLECAM!



Ile taki interes kosztuje?
Otóż... nic. Może nie do końca. W przypadku zamawiania pierwszej pary opłacamy tylko koszty wysyłki (okolice 60zł w przeliczeniu na PLN). Moje okulary wyrabiane u optyka nigdy nie zeszły poniżej 300zł. Przyznacie - korzysta oferta? (zwłaszcza na studencką kieszeń :))


Jeśli ktoś z Waszych bliskich potrzebuje okularów - możecie je polecić - ode mnie :D Ja już podałam dalej. Może to pomysł na prezent świąteczny? Z pewnością zdąży przed Gwiazdką :)

I najciekawsze - jak w nich wyglądam? Dodam, że jak już je założę to się z nimi nie rozstaję :)




Macie swoje Firmoo? Jak się spisują? A może jak ja wcześniej ufacie tylko okularom od optyka?
Trzymajcie się ciepło! :)

wtorek, 22 maja 2012

Cichociemny - czyli o produkcie niedobranym.

Dzisiaj słów kilka o produkcie który był jednym z moich marzeń... I dzięki Makeupkamie go dostałam (dzięki Ci kochana raz jeszcze ;*)

Stracił on swoją osobowość w wyniku długotrwałych tortur polewania wrzątkiem. Skurczyła się ona w sobie, odsłaniając jego prawdziwe ja.

Vatika - kokosowy olej do włosów

Producent:
Jest to olej kokosowy wzbogacony ekstraktami z amli, cytryny i henny oraz 6 innych ajurwedyjskich ziół. Vatika to unikalna, naturalna receptura, która powoduje głębszą penetrację oleju aby włosy i skóra głowy były nawilżone i zdrowe.
Cytryna reguluje wydzielanie sebum oraz przeciwdziała łupieżowi.
Henna wraz z innymi ziołami otula włos chroniąc przez zewnętrznymi zanieczyszczeniami oraz podkreśla kolor włosów.
Amla wzmacnia włosy od korzenia aby były zdrowe i lśniące.







I ja:
1. Opakowanie - moja buteleczka ma 150ml, wykonana ze średnio twardego plastiku. Naklejka zeszła, ale o tym przy konsystencji.


2. Konsystencja - właśnie. Stała, więc jest to olej nasycony. Jak ostatnio zaczęłam się dowiadywać moja porowatość włosów nie lubi się z tego typu olejami. Ogrzewałam we wrzątku przed użyciem. Olej wędrował gdzie chciał, zwykle całe opakowanie udawało mi się wytłuścić (ach ta naklejka niewdzięczna!). Od kiedy jej nie ma jest lepiej :D


3. Zapach - olej jest kokosowy. Więc powinien pachnieć kokosem. Tymczasem na początku faktycznie pachnie kokosankami (mniam!), ale później zmienia się w zapach zjełczałego tłuszczu, przynajmniej u mnie.

4. Wydajność - użyłam około 7-8 razy i zostało troszkę poniżej 2/3 objętości.

5. Działanie:
Wszystkie te minusy byłabym w stanie przeboleć, przejść obojętnie nawet gdyby działał tak jak czytałam.
Tymczasem moje włosy blond po jego użyciu stawały się szalonym puchem. Nie znam jeszcze dostatecznych środków zaradczych, aby je skutecznie nawilżyć, więc taki efekt kończy się afro, które trzeba zapleść tudzież związać, żeby je troszkę ułagodzić. Jak dodawałam do niego Alterry to było troszkę lepiej.

6. Opinia:
Wielki hit u mnie się nie sprawdził. Żałuję bardzo! Ale nie ustaję w poszukiwaniach. Do tego raczej nie wrócę.
Cena i dostępność: 15zł/150ml na www.helfy.pl

Jeśli która z Was ma ochotę przetestować ją na własnej skórze (jej status świadczy o tym, że jednak u niektórych działa cuda) to z chęcią ją wymienię/sprzedam za 7zł+koszt wysyłki. Poziom zużycia zaznaczony na zdjęciu.






 
Jeszcze się Wam pochwalę, że wczoraj po Wrocławiu przemierzyłam 36km (!). A dzisiaj nie mam żadnych objawów "rowerowego przedawkowania" ;) Nie obyło się jednak bez strat materialnych - oprawki okularów przeciwsłonecznych mi się połamały. Muszę szukać nowych... Nie lubię tego strasznie, ale bez nich nie przeżyję alergicznego okresu :)
ostatnie okulary też załatwiłam w ten sposób... klejenie nic nie daje :(
Dobrego dnia!

 Edit:
Zanim zdążyłam kliknąć "opublikuj" wylało mi się pół kawy na klawiaturę :/
Ale laptop żyje! ;)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...