Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspired by places. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspired by places. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2012

Rychło w czas. Inspired by places - Japonia

Zanim zaprezentuję swoją zgrabną buźkę na kształt japońskiej gejszy (tudzież laleczki) pragnę Wam bardzo podziękować - Wam, którzy odwiedzacie mój blog, którzy go obserwujecie i komentujecie - dajecie siłę do działania i pisania :) Dziękuję!

Dlaczego Japonia? Dlaczego teraz?
Ano mam nieco czasu. Nie wiem jak długo, ale dzisiaj był :) Poza tym produkty, których obecnie używam zrecenzowałam już prawie wszystkie (ostały się żele) - z tego gatunku mogłabym robić plany "co zużyję w tym miesiącu". Także no, Japonia.

W planach mam też ostatnie trzy - Tajlandię, Maroko i niespodziankę. Nie wiem kiedy się pojawią - nie mam pojęcia.

Japonia - kraj kwitnącej wiśni.


I moje dzieło wersja niecodzienna:

Po sporych modyfikacjach (ostał się róż na polikach i makijaż powieki, kreska została ukrócona) zrobiłam z tego wersję dzienną :

uff. jakby lepiej ;)
 I jak? Zda się choć trochę?

poniedziałek, 16 lipca 2012

Zakupy i szybka wycieczka do Nowej Zelandii

Wszyscy już zwiedzają Japonię albo Tajlandię nawet... A ja ze łzami w oczach* dorzucam swoje trzy grosze z Nowej Zelandii. Z pozdrowieniami :)
Ot las. Paprocie drzewiaste. Zanim jeszcze zajęły miejsce w doniczkach na szafach meblościanek PRL-u ;)


Taki dzienniak, ale całkiem przyzwoity :) (inspirowany tym, że ma być brązowo, zielono i naturalnie ;)



*a dlaczego łzy? alergia taka zwykła prozaiczna na słońce i pyłki, dlatego na co dzień nie maluję dolnej powieki - po 5 minutach makijaż jest rozmazany. miałam masę zdjęć przy których ciśnie się na usta pytanie "ile dziś ćpałaś". a że dzisiaj akurat niewiele to wybrałam jednak te normalne ;)

I zrzut moich drobnych zakupów:

Tonik do twarzy Lirene (w cenie na "do widzenia", a że mój się kończy... to właśnie :)
Odżywka Artiste (proteinki, proteinki dla chłopczyka nie, dla dziewczynki ;))
Żel pod prysznic (2,99zł - jak tu nie wziąć?)
Odżywka diamentowa Eveline (bo 8w1 powoli dobiega dna).
W planach większe zakupy, ale raczej internetowe. Jednak jeszcze się nie zdecydowałam, które pierwsze.

PRZEMYŚLENIA:
Kosmetyki nie mieszczą mi się już w szufladzie.
Powinnam przestać kupować.
Problem w tym, że trochę rzeczy mi się kończyć i muszę kupić im zastępców...
Więc tak szybko nie przestanę :D

Jednak trwam przy zużywaniu. Radzę sobie dzielnie.

Znalazłam u siebie w mieście pomadki Celii Nude! Aaaa. Za 10,40zł!

poniedziałek, 2 lipca 2012

Inspired by places: Kenya (+sukienki dwie)

Post dla widzów o silnych nerwach.

Wszyscy już wiemy jak wygląda zachód słońca w Kenii, jakie barwy ma flaga narodowa. Wiemy też, mniej więcej jakie żyją tam zwierzątka, a dzięki Słomce >klik< poznaliśmy nawet jedno z plemion.

Idę w te ślady.

Jeśli masz słabe nerwy to nie zjeżdżaj niżej. Naprawdę.
Posłuchaj sobie dobrej muzyki.

Jeśli chcesz zobaczyć sukienki to zamknij oczy zjedź na sam dół i przesuwaj do kreski.

Plemię Kikuju (Kĩkũyũ, Gĩkũyũ, Gikuju) to najliczniejsza grupa etniczna Kenii. Ich ojczyzną są żyzne, centralne wyżyny Kenii, na których prowadzili rolniczy tryb życia. Ich językiem jest język kikuju, na który składają się trzy dialekty. Kikuju byli jednym z najaktywniejszych plemion podczas walki o niepodległość Kenii.

Mi to zacne plemię posłużyło za inspirację.

Prawda, że uroczo?

Oryginał:
Do wykonania makijażu (?) posłużyły mi:
- maseczka Avon - Japoński ryż i sake (rodem z Afryki :D)
- cień My Secret brązowy i jakiś stary pseudo-bronzer
- pędzelka Essence
___________________________________________________________________________________

Na osłodę po ciężkich przeżyciach wrzucam zdjęcia sukienek - pomarańczowa jest sukienką główną na wesele (zdominowała tą granatową), a druga wybitnie dzienną :)

 
Zakupiona na Targu Zielińskiego we Wro.
U siebie w miejscowości na Hali Targowej też ją widziałam, ale była droższa.

Kolor jest rudy.
Złoty pasek (co wieje tandetą z leksza) zastąpię białym z granatowej sukienki.
kolor z fleszem

kolor bez flesza



Zakupiona w Reserved na wyprzedaży.
Rozmiar 36.
Dla mnie ma długość przed kolano, ale może też posłużyć jako spódnica ;)


Nie pokażę niestety na sobie, bo światło mi uciekło :(
Dobrego wieczoru i do następnego!

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...