czwartek, 6 grudnia 2012

Ulubieńcy z Rossmanna - trochę inaczej :)

Witajcie!
Gdy wychodziłam rano z domu było prawie -9 stopni. Teraz jest cieplej, ale pada śnieg. Zima! :)

Przychodzę dziś do Was z czymś, za co wyjątkowo lubię Rossmanna - herbaty.

Jestem wielką miłośniczką chai masala - czyli hinduskiej herbaty z przyprawami, cukrem i mlekiem. Sypaną herbatę zostawiłam w domu, bo w mieszkaniu studenckim nie mam zaparzacza.

Będąc jakiś czas temu w Rossmannie, czekając w kolejce rzuciłam okiem na herbaty. Wystarczyło, że zobaczyłam rękę wymalowaną henną, podniosłam pudełeczko i... przepadłam. Tak się zaczęło ;)


Zwróćcie uwagę na te niepozorne herbatki made by Rossmann - naprawdę warto!

Moja ulubiona - Magie des Orients - spójrzcie tylko na skład! Jest tańszym odpowiednikiem mojej chai masali :)


Ta już nie taka dobra (osobiście nie przepadam za zieloną herbatą) , smakuje jak mięta z przyprawami - za każdym razem trochę inaczej :)






Ta już nawet w nazwie ma, że chai - na dodatek opakowanie, nie mogłam się oprzeć :)
Parzę zgodnie z radą - może tylko z białym cukrem vel słodzikiem.


I na koniec coś dla miłośników herbat owocowych - pachnie pięknie! Smakuje całkiem nieźle, choć zadziwia mnie, że w herbacie wiśniowo-bananowej na pierwszym miejscu jest... jabłko i hibiskus.




 Pozostałe herbaty mają równie ciekawe smaki - wanilia-owoce leśne, sernik, wanilia-malina, jabłko-figi-daktyle... jest w czym przebierać :) Każda torebka z kartonika zapakowana jest osobno, co pozwala je zabrać ze sobą na wyjazd.

25 torebek kosztuje 4,50zł, w promocji 3,60zł.

Jeśli herbatę pijecie litrami i nie lubicie nudy - polecam! Nie są tak wyjątkowe jak herbaty sypane, ale mimo to baardzo smaczne :)

Czyż to nie wygląda uroczo? :)
Na przywiązanej karteczce widnieje nazwa herbaty i sugerowany czas zaparzania.
Tymczasem ja zmykam do nauki i herbatki. Zostawiam Was z mandarynką  - bo w grudniu najlepsze! ;)

W momencie publikacji tej notki mandarynki uwiecznione na zdjęciu... hm. Magicznie zniknęły :D

40 komentarzy:

  1. Miałam jedną z Rossmannowskich herbat i niestety mi nie podeszła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, herbaciara ze mnie jest, ale jakoś nigdy się w Rossmanie nie przyjrzałam. Chyba wyszłam z założenia, że będą niedobre. Muszę jednak zajrzeć na tamtą półkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko polecam przyjrzeć się składom - bo niektóre smaki to niestety zasługa aromatów - akurat takim bym nie ufała :)

      Usuń
  3. Kupuję liściaste w Rossmannie. Mojemu mężowi smakuje ta owocowa która pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takie herbatki.
    Co prawda niestety do rossmana dostępu nie mam ale pije inne.
    Bardzo lubie łączenia smakowe no i tak na marginesie...herbate mogę pić litrami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nigdy nie miałam ichniejszych herbatek -ale zawsze jest czas na zmiany:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. jak wrażenia z picia? ochota na więcej? :)

      Usuń
  7. Przed chwilą oglądałam filmik Szusz która mówiła o tych herbatach :) Kurczę aż wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bardzo lubię tą herbatę o smaku truskawki ze śmietanką- jak dla mnie genialna! :)
    a mandarynki rzeczywiście najlepsze są w grudniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jakie fajne te herbaty! muszę się wybrać po którąś do Rossmanna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam te herbaty, ale na razie piłam właśnie banana z wisnią i truskawkę ze śmietaną. ale mam ochotę na magie des orients i chai tee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza - urzekła mnie od razu, druga musiała do siebie przekonać. polecam z mlekiem! :)

      Usuń
  11. Mam tę wiśniową, ale chyba jednak jak dla mnie na zbyt... zwyczajny, słodki smak
    musze zapolować na tę pierwszą

    OdpowiedzUsuń
  12. wisniowo bananowa brzmi swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam smaczne herbaty, na pewno się skuszę na którąś :)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie miałam żadnej z Rossmanna.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam ich nigdy. ogólnie kocham herbaty, bardzo różne :) uwielbiam Magic Moments Teekanne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko zobaczę to się przyjrzę :) choć przyznam, że pierwsze, co mi się kojarzy z Tekkane to reklama z Adamem Małyszem :D

      Usuń
  16. Już kilka razy chciałam jakąś w końcu kupić, ale nigdy nie mogłam się zdecydować :D a mandarynek to ja dzisiaj chyba z 10 zjadłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze :) zdrowsze to niż 10 kostek czekolady ;)

      Usuń
  17. też jestem herbaciarą, kiedyś lubiłam herbatę zieloną z rossmanna, ale widzę że zmienili opakowanie, owocowe też są moim faworytem

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie piłam jeszcze tej zielonej, a Magie des Orients i Indischer Tanz ostatnio recenzowałam :) Ogólnie te herbaty z Rossmanna są bardzo dobre, miałam też Rooibosa z owocami leśnymi (polecam) i Harmonische Stunde (ziołowa, chyba mi jakieś ziółko szkodziło na trawienie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjrzę się następnym razem, dziękuję :)

      Usuń
  19. W zeszłym roku nakupiłam całą masę rossmanowskich herbat, ale później dostałam bzika na punkcie Dilmah mango i odeszły w chwilowe zapomnienie. Dzięki Twojej notce wrócił mi na nie smak, a że wybieram się popołudniu do rossiego to chyba nadszedł dzień przeproszenia się z nimi... ;)

    ps. A próbowałaś kiedyś herbat z Biedronki Green Hills? Ja kiedyś kupiłam zwykłą czarną, a ostatnio czarną z pomarańczą i kwiatem nagietka i muszę przyznać, że bardzo mi smakują. :) Na opakowaniu wyczytałam, że dla Biedry robi je Mokate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, choć przyznam, że ostatnio miałam na nie ochotę - jak przetestuję to z pewnością coś więcej o nich napiszę :)

      Usuń
  20. Pierwszy raz je widzę ;P Nigdy nie zwracam na nie uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie zwracam uwagi na produkty spożywcze w Rossmannie, ale ze względu na to, że herbatę piję litrami, to z pewnością się za nią obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na pewno przy najbliższej wizycie w Rossmannie jakąś sobie wybiorę. Teraz herbatę piję hektolitrami ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka pora, że herbata leje się strumieniami ;)

      Usuń
  23. hmm rossmann zawsze kojarzy mi się kosmetycznie:) nigdy w sumie nie patrzyłam na półki 'jedzeniowe' nawet jak byłam przy kasie

    OdpowiedzUsuń
  24. Herbatki szczególnie zimą są przepyszne, muszę się przyjrzeć tym rossmannowskim!

    OdpowiedzUsuń
  25. Tę pierwszą chętnie bym wypróbowała;) Z rossmannowych herbat mam tylko karmelowo - śmietankową, niestety jakoś nie mogę jej polubić. Obserwuję i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piłam truskawkowo-śmietankową i też muszę przyznać, że smak miała dziwny... choć nie była zła, to są lepsze :)

      Usuń
  26. Muszę koniecznie spróbować! Jestem uzależniona od wszelkiego rodzaju herbat ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja omijam te herbaty szerokim łukiem, muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj ani nie zapraszaj na swojego bloga. Zwykle odwiedzam blog każdego z komentatorów i jeśli znajduję coś, co mnie interesuję komentuję sama :)
Dziękuję za każdy mniej lub bardziej konstruktywny komentarz związany z tematem :)

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...