Dlatego też dzisiaj recenzja kosmetyku, który podróżuje ze mną dzielnie, gdziekolwiek jadę.
Essence - Zestaw do stylizacji brwi
>link do KWC<
Producent:zawiera dwa pudry do brwi, aplikator ma specjalnie zakończony pędzelek, dzięki któremu osiągniesz upragniony kształt.
Technicznie:
1. Opakowanie - plastikowa kapsułka mieszcząca dwa kolory cieni (2g), pędzelek, trzy szablony do brwi i mini-ulotkę. Plastik niestety zajeżdża tandetą na kilometr. Ulotka i szablony dawno już opuściły swoje rodzime miejsce. Za to cienie łatwo przenieść do innej palety (niestety nie trzymają się same...)
2. Konsystencja - suche, pudrowe wręcz cienie z zamiłowaniem do kruszenia się. Jednak dołączony pędzelek łapie i trzyma je wzorowo.
3. Wydajność - podczas przenoszenia jasny cień ku mojej rozpaczy ucierpiał i teraz jest go mniej. Nie zmienia to faktu, że mam go około 4 miesiące i wystarczy mi spokojnie na bardzo długo.
Moja opinia:
Na początku jak zobaczyłam na blogach myślę sobie - nie mogę bez tego żyć!
Potem - po co mi to w zasadzie?
Długo wahałam się pomiędzy tym produktem a zestawem do brwi od Catrice. W końcu pewnego dnia poprosiłam o pomoc przy doborze kobietę z Drogerii Natura. Wspólnie ustaliłyśmy, że to duo jest cieplejsze i będzie lepsze.
I wróciłam do pierwszego etapu ;) Od kiedy kupiłam, używam praktycznie codziennie. Zmiana może nie jest piorunująca, ale widoczna. Podkreśla moje blond brwi, nadaje im kształt (bez użycia szablonu. litości) i motywuje do systematycznej regulacji brwi.
Nic dodać nic ująć - jeśli nie przeszkadza Wam tandetny plastik, a Wasze włosy są w ciepłym odcieniu - polecam serdecznie!
Cena: 10,49zł / szafy essence
Czy ktoś jeszcze go nie zna? Czy może wolicie kredki do brwi? Czego używacie? :)



